Jak poinformował portal rdn.pl, w dąbrowskim Pogotowiu Ratunkowym ponownie zabrakło lekarza i karetki specjalistycznej. Nie było go także na 24-godzinnym dyżurze w sobotę. Lekarz który wchodzi w skład ambulansu specjalistycznego, pojawił się dopiero we wtorkowe popołudnie po godzinie 15.00. Lekarka, która miała się zgłosić dziś rano na dyżur przyniosła zwolnienie chorobowe – informuje p.o. dyrektora szpitala, Łukasz Węgrzyn.
Pani doktor złamała rękę i karetka systemowa jeździ jako ambulans podstawowy. Zostało to zgłoszone do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Tarnowie. Od godziny 15 wszystko wróci do normy, będzie pracował lekarz, który przyjdzie na zastępstwo. To nie pierwszy taki przypadek, ostatnio przez cztery godziny nie było lekarza i karetka specjalistyczna, musiałaby przyjechać z Tarnowa. Jednak nie mamy dużo tych wyjazdów w ciągu doby i nie ma mowy o jakimkolwiek zagrożeniu - uspokaja Węgrzyn.
Mimo braku lekarza w ambulansie, nie widzę podstaw, aby mówić o jakimś zagrożeniu dla terenu Powiśla Dąbrowskiego – uważa starosta dąbrowski, Tadeusz Kwiatkowski. Nie ma takich obaw, bo karetka specjalistyczna jest w Dąbrowie Tarnowskiej, a w Szczucinie stacjonuje ambulans z ratownikami medycznymi. Więc nie możemy mówić o jakimś zagrożeniu i że nie ma karetki na terenie powiatu dąbrowskiego. A w razie potrzeby dyspozytor wyśle karetkę z lekarzem z Tarnowa – dodaje starosta.
Więcej: rdn.pl
