Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu zamieścił na stronie internetowej placówki oświadczenie ws. 8-letniego chłopca - poinformował Rynekzdrowia.pl. Utrzymuje, że lekarze nie odmówili pomocy dziecku w ciężkim stanie. Placówka tłumaczy, że lekarz SOR przed lądowaniem śmigłowca przekazał koordynatorowi ratownictwa, że pacjent powinien być przetransportowany do IV Wojskowego Szpitala Klinicznego.
Wcześniej rzeczniczka LPR twierdziła z kolei, że informacja o tym, że pierwszy szpital nie może przyjąć pacjenta, została przekazana, gdy śmigłowiec wylądował już na szpitalnym lądowisku.
Uniwersytecki Szpital Kliniczny odmówił w poniedziałek (22 września) przyjęcia 8-letniego chłopca potrąconego dwukrotnie w Oleśnicy (woj. dolnośląskie). Przedstawiciele placówki tłumaczyli, że na dyżurze był tylko jeden neurochirurg. Zanim ośmiolatek trafił do drugiej placówki - IV Wojskowego Szpitala Klinicznego przy ul. Weigla, w której udzielono mu pomocy - minęło kilkanaście minut. Chłopiec zmarł.
Śledztwo wszczęła prokuratura. Kontrolę w szpitalu zlecił również wojewoda dolnośląski i Narodowy Fundusz Zdrowia
W czwartek (25 września) po spotkaniu dyrektora USK z wojewodą na stronie internetowej placówki pojawiło się oficjalne oświadczenie. Przedstawiciele szpitala wyjaśniają w nim, że "lekarze USK nie odmówili pomocy dziecku w stanie ciężkim, przetransportowanemu przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe".
Czytaj więcej: rynekzdrowia.pl
