Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie rzekomych nieprawidłowości w mogileńskim pogotowiu.
Zgłoszenie prokuraturze faktu niedopełnienia obowiązków przez koordynatora oddziału doraźnego złożył dyrektor SPZOZ. Zgłoszenia dokonano już po tym, jak odwołano ze stanowiska doktora Romana Bardonia i rozpętała się burza, bo mieszkańcy żądają jego przywrócenia. Zdaniem wielu osób, szukano pretekstu do dokonania zmian kadrowych w oddziale doraźnym i zmiany na stanowisku szefa pogotowia.
Zarzuty bez konkretów
Przypomnijmy, że dotąd publicznie ani dyrektor ani starosta nie podali przyczyn zmian kadrowych w pogotowiu. Od dyrekcji słyszeliśmy jedynie o "braku nadzoru" nad majątkiem i dokumentacją. Jednak nie padały konkretne zarzuty pod adresem byłego koordynatora czy też innych pracowników.
Zresztą w doniesieniu do prokuratury także nie wskazywano konkretnych nazwisk.
Czytaj więcej: pomorksa.pl
