Trwa nabór do Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej OSP w Gdańsku - poinformował portal trojmiasto.pl. Jeśli masz młodego psa, jesteś dobrze zorganizowany i chcesz nieść pomoc innym, dołącz ze swoim czworonogiem do grupy wolontariuszy.
Kiedy 2 października 2014 zaginęła na Stogach czternastolatka, do akcji poszukiwawczej zaangażowano m.in. przewodników z psami ze Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej.
To właśnie oni mają największą szansę na odnalezienie zaginionej osoby. Specjalnie wyszkolony psy są w tej pracy bezkonkurencyjne: dwa zastąpić mogą grupę nawet 20-30 ludzi. Nie znają ograniczeń - pracują w trudnym terenie, w każdych warunkach, doskonale radzą sobie w nocy, są też w stanie odnaleźć zaginionego człowieka nawet 2-3 doby od zaginięcia (choć po upływie takiego czasu szanse spadają dość znacząco, głównie ze względu na poszerzenie obszaru poszukiwań).
Żeby dołączyć z przewodnikiem do grupy poszukiwawczej, pies musi przejść wstępny test przydatności, podczas którego sprawdza się, jak zwierzak porusza się po niestabilnym podłożu (psy często muszą przeszukiwać gruzowiska), jak reaguje na dźwięki i na obce osoby.
Pies poszukiwawczy powinien być młody, aktywny, szukający kontaktu z człowiekiem (nagrodą za ciężką pracę jest dla niego zabawa, ale też radość płynąca z wykonywania wspólnych z przewodnikiem zadań), nie może też wykazywać agresji. Choć rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych wymienia rasy, które mogą być szkolone jako psy ratownicze, przepis ten nie obowiązuje w OSP. W praktyce oznacza to, że psem poszukiwawczo-ratowniczym może zostać także kundelek wykazujący predyspozycje do takich zadań.
Czytaj więcej: trojmiasto.pl
