Karetka w Byczynie jest niezbędna - tak twierdzą władze powiatu kluczborskiego. Przypomnijmy: na początku listopada w Kluczborku samorządowcy zorganizowali w tej sprawie protest. Powód? Plany na przyszły rok nie przewidywały stacjonowania tam karetki - informuje Radio.opole.pl
Dodajmy, że do tej pory karetki w tym mieście nie było, ale o jej pozyskanie zabiegano od lat. Pod koniec listopada po wymianie pism okazało się, że sytuacja zostanie raz jeszcze przeanalizowana. Piotr Pospiech, starosta kluczborski, mówi o wstępnym sukcesie.
- Stoimy na stanowisku, że do kwestii rozmieszczenia karetek w powiecie kluczborskim należy wrócić i to w rzeczowej rozmowie. Z pisma, które otrzymaliśmy wynika, że wojewoda opolski Ryszard Wilczyński dostrzega problem Byczyny. Udało nam się powstrzymać przeniesienie karetki, która mogłaby stacjonować w Byczynie, do Namysłowa. Pierwsze plany mówiły o tym, że właśnie tam dodatkowa karetka jest niezbędna – wyjaśnia starosta Pośpiech.
Maciej Tomaszczyk, sekretarz gminy Byczyna, także uważa, że karetka w Byczynie jest potrzebna. - Przebiega tędy droga krajowa, jest tutaj wiele przejazdów kolejowych od strony Kluczborka a czas dojazdu karetki średnio wynosi 21 minut – zaznacza.
Czytaj więcej: radio.opole.pl
