Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dyspozytorzy pogotowia odmówili wysłania karetki do mężczyzny, który spadł ze schodów, bo wcześniej pił alkohol. Pomoc nadeszła dopiero po kilku telefonach i kilkunastu godzinach czekania. W tym czasie 66-latkowi rósł krwiak w głowie. Dziś mężczyzna jest w bardzo ciężkim stanie.

W sobotę po godz. 20 córka pana Adama* pojechała odebrać go z firmowej imprezy. Mężczyzna podczas spotkania ze znajomymi z pracy wypił trochę alkoholu. - Ale nie powiem, że słaniał się na nogach. Przez całą drogę normalnie rozmawialiśmy. Nie było więc żadnych podstaw, by sądzić, że coś złego może się mu stać - opowiada córka pana Adama.

Gdy przyjechali do swojego domu w podlubelskich Piotrowicach, 66-latek postanowił zejść jeszcze do piwnicy, w której był piec ogrzewający dom.

Więcej informacji: wyborcza.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account