W czwartek rano do straży miejskiej dotarło zgłoszenie o człowieku, który zasłabł przed sklepem. Strażnicy, którzy dotarli na miejsce, musieli reanimować mężczyznę. Ich akcja była skuteczna - relacjonuje Tvnwarszawa.tvn24.pl
O mężczyźnie leżącym przed wejściem do sklepu przy Powązkowskiej straż miejską powiadomiono w czwartek o godzinie 9.15. Strażnicy dotarli na miejsce zdarzenia w ciągu kilku minut. Mężczyzna nie był w stanie wstać o własnych siłach, a po chwili stracił przytomność. Jak relacjonuje straż miejska, funkcjonariusze stwierdzili, że mężczyzna nie oddycha, a jego tętno jest niewyczuwalne. W tym momencie wezwali karetkę i rozpoczęli resuscytację.
Reanimacja mężczyzny trwała nieprzerwanie do przyjazdu karetki pogotowia, wtedy akcję przejęli lekarze. Na zmianę ze strażnikami wykonywali masaż serca. Do akcji ratunkowej włączyli się również przejeżdżający akurat w miejscu zdarzenia policjanci.
Czytaj więcej: tvnwarszawa.tvn24.pl
