"Dyrekcja Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego traktuje firmę jak swoją prywatną, naruszając prawa pracownicze" - czytamy w anonimowym liście, który trafił do redakcji. - Ktoś ewidentnie chce mi zaszkodzić - mówi Ireneusz Sołek, dyrektor OCRM.
W liście anonimowy autor (w nagłówku czytamy tylko, że piszą "pracownicy Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego") wylicza swoje zastrzeżenia co do sposobu kierowania placówką.
"Większość pracowników została zmuszona do podpisania umów o zakazie konkurencji" - czytamy. "Podkreślamy przy tym, że do podpisania tych umów zobligowano jedynie ratowników medycznych i pielęgniarki systemu, umów takich nie musieli i nie muszą podpisywać lekarze. Spora część ratowników medycznych została zmuszona do zrezygnowania z dodatkowej formy zatrudnienia na stanowisku ratownika medycznego, co doprowadziło do znacznego pogorszenia się sytuacji finansowej tych osób i ich rodzin. Ratownicy medyczni i pielęgniarki zostali pozbawieni możliwości dodatkowego zarobku, natomiast lekarze systemu mogą oprócz wykonywania pracy na rzecz OCRM pracować także dla firm prywatnych wykonujących działalność konkurencyjną dla OCRM".
Czytaj więcej: opole.gazeta.pl
