– Gdyby nie sąsiad, to pewnie bym już nie żyła – mówi Maria Krzysik, 88-letnia przemyślanka, która przez dwa dni leżała ze złamaną nogą we własnym domu - relacjonuje portal Nowiny24.pl
Starsza kobieta w bloku na osiedlu Kosynierów w Przemyślu mieszka od ponad 40 lat.
– Sąsiedzi się zmieniają, część już poumierała, a ja cały czas tu mieszkam – mówi pani Maria.
Kilka dni temu upadła w swoim mieszkaniu.
– Nie mogłam się ruszyć, nie miałam siły krzyczeć – opowiada 88-latka która mieszkała samotnie w swoim mieszkaniu na parterze.
Nie ma rodziny, więc w zakupach i innych codziennych czynnościach pomagali jej czasem sąsiedzi. I to właśnie sąsiad z czwartego piętra zaniepokoił się tym, że starsza pani nie otwiera drzwi. To on wezwał służby ratownicze.
Więcej: nowiny24.pl
