Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Centralizacja ratownictwa medycznego, planowana w Warszawie, może zniszczyć śląski system, który świetnie się sprawdza od kilku lat - alarmuje Dziennikzachodni.pl. Budowa śląskiego systemu kosztowała 9 mln zł. Czy można sobie pozwolić na likwidację dobrze działającego systemu? - To marnowanie publicznych pieniędzy - ocenia bez ogródek posłanka PO Danuta Pietraszewska

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wraz z Ministerstwem Zdrowia chcą scentralizować tzw. System Wspomagania Dowodzenia Państwowym Ratownictwem Medycznym i wprowadzić w całym kraju jedno, nowe oprogramowanie, co wymaga m.in. zakupu sprzętu komputerowego za grube miliony. Pomysł scentralizowania systemu jest niby słuszny, ale tylko pozornie, bo jednocześnie zakłada likwidację istniejących już nowoczesnych systemów, np. takich jak w województwie śląskim.

A warto wspomnieć, że nie oglądając się na pomysły ministerstw - bo na ich realizację nigdy nie było pieniędzy - nowoczesne systemy ratownictwa medycznego zbudowało już siedem województw, w tym właśnie śląskie, i wcale nie trzeba ich niszczyć, by budować system od nowa, tylko "podpiąć" do centrali, co będzie znacznie tańsze i mniej skomplikowane, a przede wszystkim technicznie możliwe.

Teraz w Gdańsku w nowym systemie, który chce zakupić dla całej Polski Warszawa, testowany jest jeden ambulans (na 1,5 tysiąca karetek pracujących w ramach ratownictwa w Polsce). Tymczasem stworzenie śląskiego systemu ratownictwa (dyspozytornie, informatyka, sprzęt) kosztowało ok. 9 mln zł. Działa bardzo skutecznie, został "przećwiczony" podczas licznych katastrof. System jest dostosowany do specyfiki naszego województwa, ma bardzo bogate oprogramowanie.

Czytaj więcej: dziennikzachodni.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account