Wprowadzenie w Szczecinie "Kopert życia" proponuje Arkadiusz Marchewka, radny PO. Taki system funkcjonuje już w innych polskich gminach.
- Każdy, kto chciał, dostał od nas plastikowe koperty, w których umieścił informacje na temat stanu zdrowia, m.in. chorób przewlekłych, uczuleń, przyjmowanych leków. Wiem, że mieszkańcy wkładają do nich także dokumenty po pobycie w szpitalu - opowiada Paweł Misiewicz, inspektor Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta Gogolin na Opolszczyźnie. - Na lodówce naklejają specjalną nalepkę, która sygnalizuje ekipie pogotowia ratunkowego, że w lodówce jest "Koperta życia".
Misiewicz wyjaśnia, że wybrali to miejsce, bo wiadomo, gdzie każdy ma lodówkę i gdzie koperty szukać mają ratownicy.
"To bardzo się przydaje"
Beata Wieczorek-Wójcik, wicedyrektor szpitala specjalistycznego w Wejherowie w woj. pomorskim (podlega jej miejscowe pogotowie ratunkowe), uważa, że koperty bardzo się przydają ich ratownikom: - Nie tylko kiedy starsza osoba mieszka sama - mówi. - Czasem ratowników wprowadzają do mieszkania sąsiedzi, a nawet bliscy chorego, i też nie potrafią powiedzieć, na co ta osoba choruje, czy jest uczulona. Kolejne gminy w naszym powiecie wprowadzają to rozwiązanie.
Więcej informacji: szczecin.gazeta.pl
