Miasto wspólnie z województwem da pieniądze na budowę bazy dla śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - informuje Gorzow.gazeta.pl. Dzięki temu na północy regionu wreszcie będzie stacjonował helikopter ratunkowy.
Gorzów o bazę dla śmigłowca LPR walczy od dawna. Północ województwa to biała plama na mapie lotniczych ratowników. Najbliższa baza HEMS (Helicopter Emergency Medical Service) jest w podzielonogórskim Przylepie lub w Goleniowie. Każda z nich ponad 100 km od Gorzowa. Tymczasem w ratownictwie czas odmierza się w minutach i sekundach.
- O tym, jak potrzebna jest baza LPR w tej części województwa, świadczą statystyki. Dolot do naszego regionu trwa zdecydowanie za długo. Aby śmigłowiec doleciał w okolice Gorzowa z Goleniowa, Zielonej Góry czy Poznania wymaga często dodatkowego dotankowania, czas wydłuża się nawet do 40 min. Nie raz doświadczyłem tego jako ratownik, że wzywaliśmy śmigłowiec i czekało się na niego zbyt długo - mówi Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa.
Więcej: gorzow.gazeta.pl
