Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Za spowodowanie fałszywego alarmu odpowie 29-latek z Inowrocławia. Pijany mężczyzna dla żartu dzwonił po pogotowie ratunkowe do kolegi.

- Nie da się wytłumaczyć takiego zachowania – mówi st. asp. Izabella Drobniecka z policji w Inowrocławiu.

To mieszkaniec tego miasta zadzwonił pod numer alarmowy Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy.

Mężczyzna przedstawił się i powiedział, że jego kolega potrzebuje pomocy, bo „brak u niego funkcji życiowych".

Ratownicy wezwali policję, bo podejrzewali, że zgłoszenie jest fałszywe. Mundurowi bez problemu odnaleźli dzwoniącego mężczyznę.

Okazało się, że wykręcił on pod numer alarmowy dla żartu. – Chciałem sprawdzić jak działają służby – tłumaczył.

Więcej: rp.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account