Wizyta domowa lekarza i opieka medyczna w nocy, święta i weekendy może stać się łatwiej i szybciej dostępna. Wojewoda małopolski pracuje nad skróceniem czasu oczekiwania pacjentów na nocną pomoc lekarską. Ma w tym pomóc reorganizacja i koordynacja pracy ambulansów opieki całodobowej.
Dziś, gdy wzywamy lekarza z całodobowego ambulatorium na wizytę domową w nocy czy święta, musimy często czekać na niego nawet cztery godziny. Czas oczekiwania może być jednak krótszy, jeśli uda się wprowadzić zmiany w systemie transportu sanitarnego opieki nocnej i całodobowej. Urzędnicy wojewódzcy właśnie opracowują plan, który ma usprawnić tę kwestię, tak by stworzyć dużo lepsze warunki dla sprawnego i skutecznego udzielania pomocy.
W Małopolsce działają 52 przychodnie, które przyjmują pacjentów w nocy, weekendy i święta. Nie mają obowiązku posiadania własnych ambulansów, ale większość ambulatoriów nocnych je już dawno zakupiła. Wynikało to z tego, że lekarze dyżurni - zgodnie z wytycznymi Narodowego Funduszu Zdrowia - muszą nie tylko przyjmować pacjentów w ambulatorium, ale w razie potrzeby również realizować wizyty domowe.
Prosić o wizytę domową w weekend czy nocą możemy np., gdy starsza osoba, która nie może się poruszać, nagle dostała wysokiej gorączki lub gdy osoba niepełnosprawna pilnie potrzebuje wymiany cewnika itd.
W takich przypadkach przychodnia musi zapewnić lekarzowi lub pielęgniarce możliwość dotarcia do pacjenta.
Do chorego internista ma obowiązek przyjechać w ciągu maksimum czterech godzin. Ale istotne jest to, że wizyta domowa może być zrealizowana dopiero wtedy, gdy w ambulatorium nie ma pacjentów. A to raczej należy do rzadkości.
Ponadto z raportu Najwyższej Izby Kontroli z 2014 r. wynika, że zespoły ratownictwa Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego (KPR) były wykorzystywane do udzielania nocnej i świątecznej opieki medycznej. A to jest niezgodne z zasadami. KPR ma udzielać pomocy tylko w nagłych zdarzeniach.
Więcej: malopolskie.naszemiasto.pl
