Policja szuka złodziei, którzy włamali się w nocy do sklepu spożywczego w Ożarowicach koło Tarnowskich Gór. Uciekając, sprawcy próbowali potrącić jednego z funkcjonariuszy. Padły strzały. - Jeden z pocisków najprawdopodobniej rykoszetem uderzył w przejeżdżającą karetkę – mówi podkom. Rafał Biczysko z policji w Tarnowskich Górach.
Do włamania doszło w czwartek, około 3 w nocy. Najprawdopodobniej sprawcy nie zdążyli niczego ukraść, a widząc policyjny radiowóz, wsiedli do samochodu i zaczęli uciekać. Jak twierdzą funkcjonariusze policji, próbowali też potrącić jednego z nich. Wtedy padły strzały - jeden z pocisków trafił w karetkę pogotowia, która przejeżdżała w okolicy sklepu.
- Zespół ratownictwa medycznego wracał z pacjentką po wizycie, transportując ją do szpitala. Po drodze natknęli się na akcję policji. Przypadkowo karetkę trafiła kula - mówi Michał Świerszcz z pogotowia ratunkowego w Katowicach.
Na szczęście, nikomu się nic nie stało. Po przejechaniu około 500 metrów, karetka zatrzymała się. Zespół ratowników sprawdził, co się stało. - Nie zauważyli miejsca (uderzenia-red.). Dopiero po przekazaniu pacjentki w szpitalu w Tarnowskich Górach dokładniej sprawdzili karetkę i odkryli miejsce po kuli - dodaje Świerszcz.
Jak informuje policja, pocisk uderzył w podwozie karetki pogotowia.
Więcej: tvn24.pl
