Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Od 2 do 4 sekund trzeba czekać w czasie tegorocznych wakacji na połączenie z dyspozytorem pod numerem alarmowym 112 - zapewnia Ryszard Sulęta, szef Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.

Wyjaśnia, że od tego roku będzie można alarmować o osobach tonących, dzwoniąc nie tylko do centrum ratownictwa wodnego, ale także na numer 112. Od kwietnia system pozwala na identyfikację miejsca zgłoszenia i numeru osoby telefonującej. A to umożliwia szybkie uruchomienie akcji ratunkowej.

Rozmówca Dziennika Bałtyckiego ocenia, że nie powinno być kłopotów na SOR-ach i tłumaczy, że w czasie, gdy na Pomorze przyjeżdżają goście, część Pomorzan wyjeżdża.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Śmierć w górach i kłótnia o brak pomocy. W czasie jazdy dorożką do Morskiego Oka, jeden z turystów, na wysokości Palenicy Białczańskiej, zasłabł. Pierwszej pomocy miał udzielać mu wiozący go fiakier i przechodzień. Wezwane pogotowie, według świadków, miało przyjechać bardzo późno, po wielokrotnych monitach. Pogotowie odpiera zarzuty o zwłokę i przekonuje, że nikt wcześniej turysty nie ratował. Mężczyzna zmarł - poinformował tvn24.pl

- Nikt nie chciał mi pomóc. Krzyczałem, że gdyby leżał koń, to do pomocy byłoby was tysiące, a jak człowiek umiera, to nie ma nikogo - relacjonuje fiakier Jan Hodorowicz, który wiózł turystę.

Na pomoc pospieszył przypadkowy turysta. - On przejął ode mnie masaż serca - relacjonuje Hodorowicz. I dodaje, że wezwał pogotowie. Według jego relacji pojawił się problem z wysłaniem karetki - dyspozytor z Krakowa nie potrafił zlokalizować Palenicy Białczyńskiej. Rozłączyli się z nim.
Zgodnie z przepisami jedzie się 20 minut, a karetka...

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego od ponad siedmiu miesięcy działa w Gorzowie. Jego operatorzy codziennie odbierają około tysiąc telefonów. Z czego zdecydowana większość, to głupie żarty, głuche telefony lub pomyłki. A po co dzwonią ludzie pod numer 112? Pytają się o pogodę czy sytuację polityczną w kraju - alarmuje gorzow.gazeta.pl

Praca operatora Centrum Powiadamiania Ratunkowego nie polega wyłącznie na przełączaniu rozmów do odpowiedniej służby ratunkowej. Często, to dyspozytor potrafi pomóc innym. Tak było m.in. w maju, kiedy pracownik CPR pomógł zagubionemu turyście wyjść z lasu. Został wtedy wykorzystany system GPS i automatyczna lokalizacja dzwoniącego pod numer 112. Ponadto operatorzy wielokrotnie informują o sposobach udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jak informuje portal wrzesnia.info.pl, karetka pogotowia przewożąca poparzone dwuletnie dziecko zderzyła się z samochodem osobowym. Ranni zostali wszyscy uczestnicy wypadku.

Do zdarzenia doszło w sobotę 5 lipca, po godzinie 17.00 na drodze K-92, a konkretnie na skrzyżowaniu przy wyjeździe do Nekli.

Z ustaleń policji wynika, że karetka pogotowia jechała na sygnale od strony Wrześni do Poznania.

Na skrzyżowaniu została uderzona przez forda focusa jadącego z kierunku Czerniejewa, w wyniku czego doszło do przewrócenia się ambulansu wrzesińskiego szpitala.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Policjanci pracowali na miejscu wypadku kolejowego, do którego doszło w Iławie. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w auto, przejeżdżające przez niestrzeżony przejazd kolejowy, uderzyła lokomotywa. Samochodem podróżowały trzy osoby, w tym małe dziecko. Nie było ofiar śmiertelnych. Na szczęście to wszystko, to tylko scenariusz ćwiczeń, które odbyły się w Iławie w ramach VII Ogólnopolskiej Wystawy Modeli - poinformował portal Ilawa.wm.pl

W sobotę na bocznicy przy ulicy Towarowej w Iławie doszło do wypadku. Niewielki samochód osobowy wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy. Kierowca nie upewnił się czy nie nadjeżdża pociąg. Gdy usłyszał głośny gwizd lokomotywy było już za późno. Pociąg uderzył w bok auta i pchał go przed sobą kilkadziesiąt metrów.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account