- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1574
Marcin Purzyński, dyżurny oleśnickiej straży pożarnej, przez telefon informował rodziców pięciolatka, który przestał oddychać, jak pomocy dziecku aż do przyjazdu karetki pogotowia. Chłopca udało się uratować.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę w jednej z miejscowości w gminie Dziadowa Kłoda. To właśnie wtedy dyżurny oleśnickiej straży pożarnej odebrał telefon z informacją o ciężkim stanie chłopca. Dziecko - jak alarmowali rodzice - nie oddychało.
- Strażak niemal jednocześnie przekazał informacje dyspozytorce pogotowia ratunkowego w Oleśnicy oraz telefonicznie krok po kroku zaczął udzielać wskazówek rodzicom, o tym jak mają postępować z dzieckiem aż do przybycia pogotowia - relacjonuje Sławomir Pieprzyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Oleśnicy.
Więcej: gazetawroclawska.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1550
Operatorzy numeru 112 będą teraz pracowali razem z dyspozytorami wszystkich służb w jednym miejscu. Sale wyposażono w najnowocześniejsze systemy powiadamiania ratunkowego. Za 1 mln 200 tys. zł koordynacja działań będzie szybsza i sprawniejsza.
- Praca byłaby jeszcze bardziej efektywna, gdyby ludzie nie dzwonili ze skargami, że spóźnia im się taksówka - mówi Justyn Kamiński, kierownik WCPR w Gdańsku.
- "Halo? Po ulicy biega nagi mężczyzna!", "Jestem świadkiem wypadku! Zmiażdżyło człowieka, nie wiem, czy żyje", "Widzę płomienie, pali się budynek, przyjeżdżajcie szybko"! - tymi przykładowymi zgłoszeniami pracownicy WCPR przybliżyli pracę operatorów numeru alarmowego 112
Więcej: trojmiasto.gazeta.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1643
Tylko w Berlinie siły ratunkowe interweniowały w poniedziałek 2173 razy. Wieczorem brakowało już karetek. Także dzisiaj służba meteorologiczna ostrzega przed gołoledzią na północy i wschodzie Niemiec.
Marznący deszcz i śnieg z deszczem także rano zamieniły drogi w Berlinie i Brandenburgii w szklankę. Służby ratunkowe apelują do mieszkańców, żeby zostali w domach, jeżeli nie muszą koniecznie wychodzić. W stolicy Niemiec straż pożarna ogłosiła w poniedziałek stan alarmowy. Tylko do 10 rano służby ratownicze musiały interweniować 600 razy, podczas gdy przy normalnych warunkach atmosferycznych odnotowuje się średnio 1100 interwencji dziennie. Na pomoc wezwano ochotniczą straż pożarną. W ciągu dnia zaczęło brakować karetek pogotowia; poszkodowanych - głównie ze złamaniami - przewoziły do szpitali nawet wozy strażackie. Stan alarmowy trwał do wieczora.
W nocy sytuacja się nieco uspokoiła, w stolicy Niemiec zanotowano 132 wypadki, szczęśliwie bez ofiar śmiertelnych.
Więcej: wiadomosci.gazeta.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2305
Jak informuje portal starachowice-net.pl, dzisiaj (20.01.2014r.) od wczesnych godzin porannych starachowicka komenda policji otrzymuje zgłoszenia o kolizjach drogowych na terenie powiatu starachowickiego, a na szpitalny oddział ratunkowy tylko do godzin popołudniowych trafiło 33 osoby z urazami kończyn górnych, dolnych czy głowy.
W Kałkowie kierujący karetką pogotowia ratunkowego stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu. Ze względu na bardzo śliską nawierzchnie samochód straży pożarnej , który wyciągał karetkę, również ześlizgnął się do rowu.
Fot. Straż Pożarna Starachowice
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1566
Jedno centrum dowodzenia Pogotowia Ratunkowego na całą Małopolskę. Taki system chce wprowadzić wojewoda Jerzy Miller. Liderem ma być Kraków i to wyłącznie on starałby się o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Inne jednostki pogotowia byłyby już tylko podwykonawcą usług medycznych. Dotąd Nowy Sącz sam walczył o pieniądze z NFZ.
- W nowym systemie nie mielibyśmy pewności, czy pieniędzy wystarczy na utrzymanie pogotowia w obecnym stanie - podkreśla Józef Zygmunt, szef nowosądeckiego pogotowia. - Mamy bardzo dobrze wyposażone karetki jeżdżące nie dłużej niż trzy lata i doświadczoną kadrę. Pracowaliśmy na to latami, a teraz rodzi się niepewność o naszą przyszłość.
Podwykonawcą mogłyby równie dobrze zostać firmy prywatne, które świadczą usługi transportu sanitarnego.
- Ktoś chce przejąć kontrolę nad pieniędzmi i doprowadzić do prywatyzacji usług - podejrzewa przedstawiciel sądeckich ratowników pogotowia Krzysztof Olejnik. - To może się źle odbić na bezpieczeństwie pacjentów. Prywatna firma jest nastawiona na zysk. My przede wszystkim na pomoc.

