Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Czy w Kaletach będzie stacjonowała karetka pogotowia ratunkowego? Miasto domaga się tego od dawna, zainwestowano w siedzibę dla ratowników, a jego władze deklarują, że będą partycypować w utrzymaniu zespołu, płacąc za media. Z kolei Ożarowice chcą powrócić do tarnogórskiego obszaru działania pogotowia ratunkowego. Obecnie gminę obsługuje zespół ratownictwa medycznego stacjonujący w Mierzęcicach. Mieszkańcy się na to nie godzą.

19 czerwca w Starostwie Powiatowym w Tarnowskich Górach odbyło się spotkanie poświęcone proponowanym zmianom do Wojewódzkiego Planu Działania Systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne. Samorządy mają czas do końca czerwca, by zgłosić swoje propozycje.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jeden z ratowników medycznych Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego ma złamaną nogę. Dwaj inni także doznali poważnych urazów. Ucierpieli, kiedy udzielali pomocy 48-letniej kobiecie, która zasłabła w domu w Nowym Sączu.

W sobotę około godz. 16 ambulans Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego został wezwany do mieszkanki budynku komunalnego u zbiegu ulic Na Rurach i Paderewskiego w Nowym Sączu. 48-letnia kobieta nagle poczuła się bardzo źle. Wstępna diagnoza wskazywała, że kobieta powinna możliwie najszybciej trafić na Oddział Ratunkowy Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu.

W starym parterowym domku wyniesienie pacjentki na noszach okazało się niemożliwe. Ratownicy użyli więc specjalnego krzesła wykorzystywanego podczas znoszenia chorych po klatkach schodowych w blokach. Kiedy transportujący pacjentkę zrobili zaledwie kilka kroków i znaleźli się w sieni, tam nagle załamała się pod nimi drewniana podłoga. Ratownicy medyczni oraz pacjentka na dźwiganym przez nich krzesełku, runęli około dwóch metrów w dół do, piwnicy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Wyzwania stawiane przed systemami typu RIS i PACS, kierunki rozwoju systemu zdalnego monitorowania pacjentów, szpitalny system informatyczny w nowej perspektywie to tematyka sympozjum „Nowe technologie w misji ratowania życia i zdrowia pacjenta - teoria w praktyce”.

- Ostatnie miesiące przyniosły zapowiedzi wielu zmian, m.in. obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej w formie elektronicznej, czy zmian w zasadach przechowywania oraz zabezpieczania danych pacjentów. Regulacje te nakładają na świadczeniodawców nowe zadania. Ich spełnienie bez informatyzacji placówki będzie wręcz niemożliwe – mówi założyciel i prezes Comarch, profesor Janusz Filipiak.

Uczestnicy sympozjum poznają odpowiedzi na pytania czy system medyczny może być tak naturalny i szybki jak zwykła kartka papieru, oferując przy tym pełną, wymaganą funkcjonalność?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Firma Bayer wprowadziła na polski rynek pierwszy lek przeciwbólowy, którego nie trzeba popijać. Aspirin® Effect ma postać granulek o smaku coli zamkniętych w wygodnych saszetkach. Wystarczy wysypać je na język i połknąć.

Aspirin® Effect to lek przeciwbólowy, który nie maskuje objawów, lecz usuwa ich źrodło, czyli stan zapalny. Jego innowacyjna forma zapewnia niespotykaną dotąd wygodę i działanie szybsze niż w przypadku zwykłych tabletek, co potwierdzają uzyskane wyniki badań1.

Słodkie granulki Aspirin® Effect natychmiast rozpuszczają się w ustach i już po 10 minutach przynoszą ulgę od bólu. W przypadku zwykłych tabletek może trwać nawet 3 razy dłużej. Co więcej, Aspirin® Effect można zażyć od razu, nie tracąc czasu na poszukiwanie czegoś do popicia

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Od początku istnienia górnictwa uważani byli za branżową elitę. W Kompanii Węglowej jest ich 3141. Oznacza to, że co czternasty pracownik spółki zatrudniony pod ziemią jest ratownikiem górniczym. Na co dzień pracują w różnych oddziałach dołowych, wykonując żmudną pracę prewencyjną...

Raz na kilka tygodni, według kolejności zapisanej w grafiku, oddelegowani są na sześciodniowe dyżury w okręgowych stacjach. Ale zdarza się i tak, że narażają życie, i to od ich determinacji i wyszkolenia zależy los ludzi i mienia kopalni. Zainteresowanie tą swoistą służbą - także z powodów finansowych - jest tak duże, że w kopalniach Kompanii Węglowej na jedno miejsce w zastępie oczekuje obecnie siedmiu chętnych. Dzięki temu liczba ratowników w spółce dwuipółkrotnie przewyższa wielkości zapisane w przepisach.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account