- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4279
Od 1lipca na podstacji w Odolanowie będzie stacjonować podstawowa karetka z dwoma ratownikami medycznymi. Do tej pory do zgłoszeń wyjeżdżała karetka specjalistyczna z lekarzem. Zmiana kategorii z S na P jest już przesądzona. Mimo protestów Powiatu Ostrowskiego oraz zainteresowanych gmin: Sośni i Odolanowa, wojewoda nie zmienił zdania.
Podstacja pogotowia ratunkowego w Odolanowie powstała w maju 2003 r. Ideą stworzenia zespołu było skrócenie czasu dojazdu zespołu pogotowia ratunkowego do osób będących w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego z terenu dwóch najdalej położonych gmin powiatu ostrowskiego: Odolanów i Sośnie.
O planach wprowadzenia zmian na podstacji w Odolanowie – zmiany kategorii karetki z S na P – już pisaliśmy przed kilkoma tygodniami. Przypomnijmy jednak. Wobec planów wojewody w tej sprawie jeszcze na początku kwietnia swoje protesty wysłali: Powiat Ostrowski oraz zainteresowane gminy: Odolanów i Sośnie. W miniony czwartek przyszła nareszcie odpowiedź wojewody – negatywna.
Planowana zmiana kategorii karetki wiąże się z wprowadzaniem w życie Wojewódzkiego planu działania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego dla województwa wielkopolskiego. – Zgodnie z tendencją ogólnopolską, w Wielkopolsce liczba specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego (ZRM) jest stopniowo zmniejszana. W wojewódzkim planie przyjęto założenie, że jeden ZRM S obsługiwać będzie ok. 75 tys. mieszkańców (w powiecie ostrowskim liczba ta wynosić będzie odpowiednio 79 761). Dla porównania w Poznaniu i powiecie poznańskim parametr ten wyniesie ponad 100 tys. osób. Ponadto należy zaznaczyć, że ZRM S w Odolanowie w 2010 r. do stanów nagłego zagrożenia zdrowotnego wyjeżdżał zaledwie 2,79 razy na dobę. Istotnym jest również fakt, iż liczba ZRM w powiecie ostrowskim nie ulegnie zmianie, tj. od 1 lipca będzie on nadal obsługiwany przez 5 ZRM, w związku z czym ustawowe czasy dotarcia na miejsce zdarzenia będą zachowane – napisał do starosty wojewoda wielkopolski Piotr Florek.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4411
Komisja konkursowa opolskiego NFZ wbrew opiniom ekspertów próbuje wymóc na startujących w przetargu na ratownictwo medyczne zakup drogich i niepotrzebnych w karetkach pomp. Czy dlatego, że taką do swej karetki kupiła radna wojewódzka PSL, szefowa szpitala w Kluczborku, także startująca w przetargu?
Chodzi o tzw. wolumetryczne pompy służące do podawania płynów, w tym leków. Do tej pory w karetkach specjalistycznych korzystano z pomp strzykawkowych, prostych w obsłudze i - co najistotniejsze - przystosowanych do warunków pracy w karetce.
I w żadnym oddziale NFZ komisje konkursowe nie miały dotąd wobec tych pomp żadnych obiekcji. Jakież było więc zdziwienie szefostwa firmy Falck Medycyna, gdy opolska komisja konkursowa NFZ zażądała, by firma w miejsce pomp strzykawkowych kupiła do karetek pompy przepływowe.
Ireneusz Weryk, dyrektor ds. ratownictwa i edukacji medycznej w Falck Medycyna: - Jesteśmy zaskoczeni żądaniem opolskiego NFZ. Chcielibyśmy wiedzieć, jakie względy merytoryczne przemawiałyby nad zmianą w ponad tysiącu karetek specjalistycznych w Polsce jednego rodzaju tego samego urządzenia na drugi? Wartość pompy infuzyjnej to kilka tysięcy złotych, a zmiana w zasadzie na gorsze, bo typ przepływowy jest kłopotliwy w użyciu w ratownictwie medycznym.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3931
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5045
Ratownicy zostawili torbę, w której były m.in. leki, na klatce schodowej. Niestety, że jej brakuje zorientowali się dopiero w poniedziałek około godziny 6.00 i wtedy o pomoc poprosili policję.
- Nic wartościowego, co mogłoby się komuś przydać lub mogło zostać sprzedane z zyskiem - przekonuje podkomisarz Tomasz Szuda z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie. - Całość warta jest około 1500 złotych. Torba jest jednak bardzo charakterystyczna i dlatego przypuszczamy, że osoba która ją przywłaszczyła nie będzie miała z niej pożytku.
Stąd apel - zarówno policji, jak i ratowników - do wszystkich, którzy mogą pomóc w odzyskaniu czerwonej torby ratowniczej.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4064
Nyski ZOZ wciąż monituje w Ministerstwie Zdrowia o pozostawienie karetki "S" przy Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, choć jest już decyzja wojewody, by taka karetka stacjonowała w Grodkowie. Na razie w NFZ trwa procedura przetargowa, dotycząca świadczenia usług ratowniczych w obszarze brzesko-namysłowskim, ale dyrektor ZOZ Nysa, dr Norbert Krajczy, dowiedział się o sprawie, która mocno go niepokoi.
– Z tego co wiem, to w Grodkowie karetka specjalistyczna będzie stacjonowała w miejscu po byłym sklepie spożywczym – informuje dr Krajczy.
Mariusz Grochowski, dyrektor Brzeskiego Centrum Medycznego na razie wie tylko tyle, że karetka nie będzie stacjonować przy obiektach szpitalnych. – Podmiot, który stawał do przetargu, miał obowiązek wybrać sobie jakieś inne miejsce stacjonowania. Nie wiem gdzie to jest, być może w miejscu po byłym sklepie spożywczym. Całkowicie zgadzam się z dyrektorem Krajczym, że to sytuacja co najmniej dziwna – dodaje Grochowski.
Rzeczniczka opolskiego NFZ Beata Cyganiuk zapewnia, że oferta, która wpłynęła na konkurs jest dokładnie sprawdzana. – Nie wiemy czy tam był sklep spożywczy. Jest to pomieszczenie wyremontowane, zarejestrowane u wojewody i odebrane przez sanepid – mówi Cyganiuk.
