Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageMieszkańcy i pracownicy ochrony zdrowia województwa śląskiego są szczególnie poszkodowani prowadzoną polityką władz.

Apelujemy o bezzwłoczne podjęcie działań, które doprowadzą do naprawy niebezpiecznie szybko pogarszającej się sytuacji w ochronie zdrowia - ten ostry w wymowie apel skierowali do rządu uczestnicy XXX Zjazdu Lekarzy Śląskiej Izby Lekarskiej. Obrady odbywały się w Katowicach w sobotę.

Środowisko medyczne bardzo krytycznie oceniło działania Narodowego Funduszu Zdrowia przy kontraktowaniu świadczeń

dla przychodni specjalistycznych na 2011 rok (tysiące pacjentów straciło przez to możliwość kontynuacji leczenia u swoich lekarzy), a teraz przestrzega przed powtórzeniem się sytuacji przy kontraktowaniu świadczeń szpitali w 2012 roku. Lekarze skarżą się też na nadmierną biurokratyzację pracy.

Diagnoza jest jedna: w ochronie zdrowia brakuje przemyślanych zmian, a bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów maleje. W efekcie mieszkańcy i pracownicy ochrony zdrowia woj. śląskiego "są szczególnie poszkodowani przez prowadzoną politykę władz". Podczas zjazdu lekarze zaapelowali też o zmianę zapisu ustawowego, który uniemożliwia im łączenie zatrudnienia w ZOZ (który ma umowę z NFZ) ze świadczeniem usług medycznych w prywatnej praktyce w ramach kontraktu z NFZ.

- Zapis ustawy w znacznym stopniu utrudnia wykonywanie zawodu szczególnie lekarzom specjalistom posiadającym więcej niż jedną specjalizację i zmniejsza dostępność pacjentów do tych lekarzy - ocenili uczestnicy zjazdu.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageJeśli nie pojawisz się w ciągu najbliższych 3 miesięcy u swojego lekarza rodzinnego - on zapewne zapuka do twoich drzwi. Musi bowiem do końca czerwca odebrać od Ciebie 3 oświadczenia, bez których nie może działać. Lekarze alarmują, że to kosztowny absurd. Rzecznik praw pacjenta widzi w tym jednak korzyści dla chorych.

- Funkcjonujemy w pogoni za pacjentem i nie widać końca biurokratycznych obciążeń lekarzy - mówi Bożena Janicka z Porozumienia Zielonogórskiego, które reprezentuje lekarzy podstawowej oraz ambulatoryjnej opieki zdrowotnej także w województwie śląskim.

Tłumaczy, że w ubiegłym roku minister zdrowia Ewa Kopacz podpisała krytykowane dziś przez nich rozporządzenie: lekarze muszą poinformować wszystkich pacjentów w kraju - czyli 37 milionów obywateli - o obowiązku składania tych nowych oświadczeń, dotyczących osoby upoważnionej do uzyskiwania informacji o ich stanie zdrowia, a także o zgodzie na badania.

U swojego lekarza rodzinnego musimy je złożyć do końca czerwca. - Taki termin nakłada na lekarzy rodzinnych rozporządzenie - mówi Adrianna Kilińska z Porozumienia Zielonogórskiego.

- Oznacza to, że albo pacjenci będą musieli odwiedzić przychodnię czasem oddaloną o kilkanaście kilometrów od domu, albo lekarze będą musieli prosić o podpisy pacjentów - dodaje doktor Janicka.