Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageMają nowoczesny sprzęt do ratowania życia. Problem w tym, że nie wiedzą gdzie... Mowa o szczecińskich instytucjach i urzędach. Część z nich od kilku lat posiada automatyczne defibrylatory. Urządzenia powinny znajdować się w widocznych i dostępnych miejscach.

Tymczasem o ich istnieniu mało kto wie.

Zdaniem Roberta Grabowskiego z biura prasowego urzędu, w szczecińskim magistracie jest bezpiecznie: - W budynku Urzędu jest defibrylator, ma go Straż Miejska i to nie ma problemu, aby w razie potrzeby został użyty. W tym roku planujemy zakup jeszcze jednego urządzenia do Biura Obsługi Interesantów - tłumaczy Robert Grabowski.

Jednak w sali Urzędu, gdzie obsługiwani są interesanci, nikt o urządzeniu nie wie.

- Ja nie wiem, ale może są osoby, które o nim wiedzą - mówi kierownik Biura Obsługi Interesantów, Izabela Matuszczak. - Natomiast nie było rozmowy o tym, że Straż Miejska ma takie urządzenie. Na pewno przekażę tę informację swoim pracownikom.
Defibrylator ma też szczecińska policja. Gdzie on jest? Zapytaliśmy w biurze prasowym: - Znajduje się w referacie wodnym wydziału prewencji Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie - mówi Mirosława Rudzińska.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageSystem ratownictwa nie będzie w pełni skuteczny bez pomocy świadków wypadków - podkreślił w rozmowie z PAP Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

– Wykonując masaż serca, można uratować życie osobie, u której ustało krążenie i oddychanie – powiedział Robert Gałązkowski, który jest jednym z laureatów nagrody przyznawanej przez Fundację im. Hanki Bożyk „Pogotowie Ratunkowe-dlaczego nie zdążyło?” 

Fundacja chce nagłaśniać przypadki ratowania ludzkiego życia. W tym roku nagrodziła także m.in.: policjanta, który dzięki metodzie sztucznego oddychania ocalił życie ofierze wypadku oraz studentkę, która uratowała tonących. 

Dyrektor LPR podkreślił, że od momentu zatrzymania krążenia czy oddechu średnio po czterech minutach zachodzą nieodwracalne zmiany w mózgu człowieka. Tymczasem pogotowie ratunkowe nie jest w stanie dotrzeć do każdego miejsca w tak krótkim czasie. 

– Żaden system ratownictwa nie będzie w pełni skuteczny bez pomocy świadków wypadku, zwykłych przechodniów – zaznaczył. Wskazał, że podstawą przy ratowaniu jest masaż serca i udrożnienie dróg oddechowych.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageLotnicze Pogotowie Ratunkowe ma się czym chwalić - do Polski doleciały już wszystkie 23 nowe śmigłowce ratownicze. I jest coraz więcej szpitali, w których mogą wylądować. Nie tylko w stolicy czy miastach wojewódzkich. Niektóre mogą pozazdrościć lądowiska na przykład Grudziądzowi.

Lądowisko w Grudziądzu jest pierwszym w Polsce lądowiskiem zbudowanym na dachu szpitala. Tu dowóz karetką do budynku nie będzie już potrzebny. Budowę dofinansowała Unia Europejska.

- Na tym obiekcie będzie zamontowana kamera meteo, więc pilot będzie widział stan nawierzchni lądowiska - wyjaśnia Marek Nowak, dyrektor szpitala specjalistycznego w Grudziądzu.

Lotniska jak grzyby pod deszczu

Od ubiegłego roku nocne lotniska dla śmigłowców LPR - tak, jak ten w Grudziądzu - działają także w Sosnowcu i Bielsku Białej. Do nocnych lotów przygotowuje też szpital przy ulicy Banacha w Warszawie. Lotnisko będzie gotowe za miesiąc.

- Wykorzystanie środków unijnych skutkuje. Tych lądowisk jest coraz więcej, a potrzeba trzech, czterech w województwie. Całodobowych - mówi dr Robert Gałązkowski, dyrektor lotniczego pogotowia ratunkowego w Warszawie.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImagePowstanie bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie może się odwlec, choć wojewoda warmińsko-mazurski zapowiada pomoc.

Na utworzenie bazy LPR na terenie lotniska w Dajtkach potrzeba jeszcze co najmniej 9 mln złotych – informuje Gazeta Wyborcza.

Wojewoda warmińsko-mazurski chce wystąpić do Ministerstwa Finansów o dodatkowe środki na budowę bazy LPR. Najpierw jednak LPR musi przygotować kosztorys całej inwestycji. 

Baza jest potrzebna, bo olsztyński LPR ma już nowoczesny śmigłowiec EC 135. Warta 22 mln złotych maszyna wymaga nowego pomieszczenia, bo hangar w Dajtkach, gdzie obecnie stoi, ma za niski standard.

Źródło:rynekzdrowia.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageDyspozytorzy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie (WSPR) odbierają bardzo dużo głuchych telefonów, które zakłócają pracę. W jednym dniu z jednego numeru ktoś wykonał 300 takich złośliwych połączeń.

Jak opowiada w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Maja Bezuch, rzecznik prasowy WSPR w Olsztynie, do pogotowia, niestety, często dzwonią osoby w sprawach nie związanych z udzielaniem pomocy, jednak od około 2 miesięcy z różną częstotliwością wykonywane są głuche połączenia z jednego umeru.

– Dochodzi do tego, że w ciągu 4 dni dyspozytorzy odebrali prawie 450 telefonów z tego numeru. W jednym dniu ktoś wykonał około 300 takich złośliwich połączeń – mówi nam Maja Bezuch.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account