Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageZałoga promu pasażerskiego Stena Vision wezwała pomocy do chorego pasażera, który potrzebował pilnej pomocy lekarskiej. Na ląd przetransportował go śmigłowiec Marynarki Wojennej

- Zgłoszenie od szwedzkich służb otrzymaliśmy o godz. 16.38 - informuje st. inspektor Maciej Zawadzki z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. - Pilnej pomocy lekarskiej potrzebował pasażer na płynącym z Karlskrony do Gdyni promie "Stena Vision".

Do akcji zadysponowano dyżurny śmigłowiec Marynarki Wojennej stacjonujący na lotnisku w Babich Dołach.

- Z informacji, które uzyskaliśmy prom znajdował się 9 mil morskich na północny wschód od Rozewia - informuje kpt. mar. Grzegorz Łyko z biura prasowego Marynarki Wojennej. - Do akcji skierowany został dyżurujący w Gdyni śmigłowiec ratowniczy W-3RM "Anakonda". Dowodzona przez por. mar. pil. Adama Sołopę załoga podjęła chorego na pokład śmigłowca o godzinie 18:00. Tam chory znalazł się pod opieką lekarza pokładowego por. mar. lek. Roberta Hałasy. "Anakonda" skierowała się do Gdyni. Na lotnisku MW chory został przekazany obsadzie karetki pogotowia.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageGdyby nie zimna krew, opanowanie i fachowa pomoc przy użyciu defibrylatora, około 70-letni mężczyzna, który wybrał się wczoraj na zakupy do Centrum Handlowego M1 w Czeladzi, mógł stracić życie.

Jak podkreśla Piotr Bacia, lekarz z Pogotowia Ratunkowego w Będzinie tylko natychmiastowa pomoc uratowała klienta. - Mężczyzna prawdopodobnie ma problemy z nadciśnieniem. Stracił przytomność w pasażu. Zanim jednak dojechaliśmy na miejsce, ochrona i obsługa banku PKO fachowo, trzykrotnie użyła defibrylatora. Kiedy przyjechaliśmy, pacjent czuł się już dobrze - mówi lekarz.