Opinie nt. pomysłu Renaty Warężak-Kuciel, dyrektor ds. medycznych Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, żeby karać mandatami osoby bezzasadnie wzywające karetki są podzielone. Inni dyrektorzy zwracają uwagę, że granica pomiędzy tym, co jest nieuzasadnione dla ratownika, a tym co uważa człowiek, który dzwoni na pogotowie, jest bardzo płynna.
Tak sądzi Marek Pietraszek, zastępca dyrektora ds. medycznych Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie. Zauważa, że przypadki kiedy karetka została wezwana dla zabawy, zdarzają się sporadycznie. - Ale wówczas składamy doniesienie do prokuratury - dodaje.
Sceptycznie do łódzkiego pomysłu odnosi się szef pogotowia w Lublinie. Zdzisław Kulesza, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie, zwraca uwagę, że obawa przed obciążeniem finansowym może spowodować, że ludzie przestaną w ogóle reagować widząc na przykład na ulicy leżącego człowieka.
Więcej: rynekzdrowia.pl

Komentarze