Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Te święta łódzcy strażacy zapamiętają na długo. W Boże Narodzenie dyspozytor pogotowia ratunkowego poprosił o pomoc w transporcie ciężko chorego mężczyzny z mieszkania do karetki. W mieszkaniu na parterze kamienicy przy ul. Łąkowej na ratunek czekał 50-letni mężczyzna, który ważył... ponad 250 kg - poinformował Dzienniklodzki.pl

Pacjenta z objawami niedotlenienia organizmu pilnie trzeba było przetransportować do szpitala. Wezwani do pacjenta ratownicy po udzieleniu pomocy na miejscu zastanawiali się, w jaki sposób bezpiecznie przenieść ciężkiego chorego do karetki. To zadanie było niezwykle skomplikowane, bo pacjenta nie można było dodatkowo narażać na wstrząsy i ryzyko upadku. Strażacy nie mogli też wykorzystać do transportu noszy z karetki ani krzesełka, gdyż ten sprzęt nie wytrzymałoby ciężaru powyżej 160 kg.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zawód ratownika medycznego to jeden z tych, który nie daje komfortu wolnych dni świątecznych - czytamy w portalu Wrozlaw.gosc.pl. Wręcz przeciwnie, często wigilijny wieczór i Boże Narodzenie spędza się w pracy na podstacji.

- Rzeczywistość ratunkowa w okresie świąt przynosi małe urozmaicenia. Zdarzały się wezwania do osób, którym ości stanęły w gardle czy innych zadławień. Standardowo występują dolegliwości związane z przejedzeniem - opowiada Piotr Witos pracujący od 5 lat we wrocławskim pogotowiu ratunkowym.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dzięki misji w Afganistanie dowódcy uświadomili sobie, że żołnierze muszą umieć tak samo dobrze udzielać pierwszej pomocy, jak strzelać. Od tamtej pory zrobiliśmy krok milowy w ratownictwie wojskowym, choć nie wszystkie lekcje zostały odrobione - czytamy w "Polsce Zbrojnej".

Największym problemem pozostają absurdalne przepisy, które ograniczają uprawnienia ratowników-żołnierzy. W rezultacie w Afganistanie dochodziło do sytuacji, że paramedycy, by ocalić życie rannego, musieli wykraczać poza swój zakres obowiązków, tym samym łamiąc prawo.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Żaden serial nie jest w stanie oddać specyfiki tej pracy. Życie na ciągłej adrenalinie, radzenie sobie ze śmiercią, z którą ma się do czynienia na co dzień i wreszcie walka ze stereotypami. Tu trzeba mieć nerwy ze stali i żelazną psychikę, jednocześnie wciąż pozostając czułym na ludzkie cierpienie - opisuje portal Nowiny.pl

Halo, pogotowie Racibórz?

Choć pogotowie ratunkowe już dawno zostało zastąpione ratownictwem medycznym, wielu mieszkańców naszego powiatu wybiera magiczne trzy dziewiątki w nadziei, że do domu przyjedzie karetka z lekarzem, który chorego zbada i przepisze mu stosowne leki. I nie ma się co dziwić, bo przez cały okres PRL-u, oprócz karetek wypadkowych i reanimacyjnych (tzw. erek, składających się z lekarza, kierowcy, sanitariusza i pielęgniarki) jeździły karetki z zespołem lekarskim na wizyty do domów.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jedna z największych w Anglii publicznych służb pierwszej pomocy i ratownictwa medycznego South Central Ambulance Service (SCAS) szuka pracowników w Polsce - informuje agencja Press Association.

Pogotowie działające w  czterech hrabstwach (Berkshire, Buckinghamshire, Hampshire i Oxfordshire) ma 220 nieobsadzonych etatów dla ratowników i techników oraz 70 stanowisk pracy dla ich pomocników.

Rzecznik SCAS cytowany przez agencję Press Association (PA) przyznał, że braki zatrudnienia firma uzupełnia pracownikami kierowanymi przez agencje.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account