Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Załoga śmigłowca Marynarki Wojennej udzieliła pomocy mężczyźnie, który doznał urazu głowy. Poszkodowany znajdował się na jednej z platform wiertniczych na Bałtyku, położonej ponad 68 kilometrów na północny wschód od Rozewia - poinformował tvn24.pl

W piątek około godziny 18.20 załoga śmigłowca "Anakonda" z 43. Bazy Lotnictwa Morskiego została zaalarmowana. - Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna doznał urazu głowy i konieczny jest jego transport na ląd – poinformował kmdr ppor. Czesław Cichy, oficer prasowy Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Lekarz Tomasz G. nie usłyszy zarzutu narażenia na utratę życia i zdrowia pacjentów, którymi zajmował się po pijanemu. Białogardzka prokuratura umorzyła w tej sprawie śledztwo.
 16 kwietnia Tomasz G., pełniąc lekarski dyżur w świdwińskim pogotowiu, pił alkohol. Zdążył wypić trzy puszki piwa zanim został wezwany do Kluczkowa, do wypadku, w którym ucierpiała 10-letnia Marta.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie rzekomych nieprawidłowości w mogileńskim pogotowiu.

Zgłoszenie prokuraturze faktu niedopełnienia obowiązków przez koordynatora oddziału doraźnego złożył dyrektor SPZOZ. Zgłoszenia dokonano już po tym, jak odwołano ze stanowiska doktora Romana Bardonia i rozpętała się burza, bo mieszkańcy żądają jego przywrócenia. Zdaniem wielu osób, szukano pretekstu do dokonania zmian kadrowych w oddziale doraźnym i zmiany na stanowisku szefa pogotowia.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zapis w ministerialnym rozporządzeniu dotyczącym SOR, precyzujący że "minimalne zasoby kadrowe stanowią lekarze w liczbie niezbędnej do zabezpieczenia prawidłowego funkcjonowania oddziału, w tym co najmniej jeden lekarz systemu przebywający na stałe w oddziale" utrudnia zapewnienie dostatecznej liczby lekarzy w zespołach urazowych - uważa dr Czarosław Kijonka, ordynator SOR Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu - Centrum Urazowego.

Sercem działania zespołu urazowego jest kadra szpitalnego oddziału ratunkowego, gdzie na stałe, w systemie 24-godzinnym pracuje grupa specjalistów w dziedzinie medycyny ratunkowej, anestezjologii i intensywnej terapii, chirurgii ogólnej oraz ortopedii. Zadaniem tej grupy specjalistów, oprócz udzielania bieżących świadczeń zdrowotnych pacjentom SOR, jest niezwłoczne przejęcie poszkodowanego od zespołu ratownictwa medycznego naziemnego lub lotniczego i kontynuacja działań ratunkowo-operacyjnych.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu odmówił przyjęcia ośmiolatka z wielonarządowymi urazami, ofiary wypadku. Wszyscy, łącznie z Ministerstwem Zdrowia, NFZ i rektorem Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, uznali zdarzenie za bulwersujące. Co zawiodło w systemie i czy Centrum Urazowe miało prawo odesłać pacjenta?

Przypomnijmy. W poniedziałek (22 września) w Oleśnicy 8-letni chłopiec, który wtargnął na jezdnię w miejscu niedozwolonym, został potrącony kolejno przez dwa samochody. Odniósł ciężkie obrażenia. Podjęto decyzję o przetransportowaniu dziecka śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do właściwego ze względu na charakter obrażeń, najbliższego szpitala.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account