- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2325

- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2206
Kierowcy karetek pogotowia muszą jak najszybciej dotrzeć do osoby wzywającej pomocy. Inni kierowcy nie zawsze jednak ułatwiają im zadanie. Tak było ostatnio na autostradzie A4, gdzie kierowca busa nie zjechał karetce, jadącej na sygnale z sercem do przeszczepu. — "Dziwne" zachowanie kierowców to chleb powszedni — mówi Marek Zumkowski z Elbląga, który od 10 lat jest ratownikiem medycznym.
Kierowca karetki na sygnale, którzy wiezie serce do przeszczepu, jedzie autostradą A4 lewym pasem. Przed nim znajduje się kierowca busa, który nie zjeżdża karetce z drogi, chociaż ma taką możliwość. Nagranie z tej sytuacji kilka dni temu ukazało się w internecie i wstrząsnęło opinią publiczną.
Marek Zumkowski, który od dziesięciu lat jest ratownikiem i pracuje w dziale ratownictwa medycznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu, mówi, że „dziwne” zachowania kierowców to chleb powszedni ratowników.
Ale dodaje. — Niezwolnienie drogi karetce nie zawsze tak do końca jest to winą kierowców. Głośna muzyka w samochodzie, zamknięte szyby, włączona klimatyzacja, czasem rozmowa przez głośnomówiący system. To może sprawić, że kierowca nie słyszy sygnałów wydawanych przez karetkę — wyjaśnia. — Dodatkowo, w mieście dźwięk sygnałów odbija się od budynków i nie do końca można zlokalizować, skąd karetka nadjeżdża.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2664
Przywrócenia do pracy w świętokrzyskim pogotowiu domagają się przed sądem trzej zwolnieni w ubiegłoroczną Wigilię ratownicy medyczni. Nie zgadza się z tym dyrektorka instytucji Marta Solnica. - Wstąpienie przez nich do związku zawodowego to próba ucieczki przed odpowiedzialnością - argumentowała przed sądem.
W środę przed kieleckim Sądem Rejonowym zakończył się proces trzech ratowników medycznych Marcina Kasińskiego, Jakuba Kasińskiego oraz Sebastiana Wosika, który w Wigilię zeszłego roku zostali dyscyplinarnie zwolnieni ze świętokrzyskiego pogotowia.
Ich pełnomocnik Przemysław Witkowski domagał się przed sądem przywrócenia ich do pracy. – Nie mówimy na razie nic o wypłacie wynagrodzenia za czas, kiedy nie pracowali. Chcemy najpierw, by na nowo ułożone zostały relacje pracowników z pracodawcą – mówił.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2368
Policja zatrzymała ratowników medycznych Pogotowia Ratunkowego w Augustowie (Podlaskie) podejrzanych o wyłudzenie certyfikatów zawodowych i pomocnictwo w wyłudzeniu dotacji unijnych. Sprawa dotyczy kilkuset ratowników w całej Polsce - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Suwałkach.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Suwałkach Ryszard Tomkiewicz poinformował, że chodzi o wyłudzenie w sumie około miliona zł unijnej dotacji przez krakowską firmę organizującą szkolenia dla ratowników medycznych z całej Polski. Jak ustaliła prokuratura, szkolenia były fikcyjne. Firma szkoleniowa fikcyjnie wynajmowała na nie pomieszczenia i catering.
Tomkiewicz powiedział, że kilka miesięcy temu prokuratura zatrzymała Marcina K., właściciela krakowskiej firmy szkoleniowej oraz dwóch właścicieli innych firm, które świadczyły fikcyjne usługi i wystawiały z tego tytułu faktury służące wyłudzeniu unijnych środków. Wszyscy po wpłaceniu kaucji wyszli na wolność.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3168
Bez przełomu i bez konkretów zakończyło się spotkanie dyrekcji Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu z ratownikami. Rozmowy miały dotyczyć stawek godzinowych dla medyków. Specjaliści chcą zarabiać tyle co ich koledzy w szpitalach czyli 40 złotych na godzinę.
Zastępca dyrektora Dariusz Matuszkiewicz podkreśla, że ratownicy muszą zrozumieć sytuację placówki. Jak mówi Michał Hoszowski z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych na spotkaniu zabrakło konkretów. Dyrekcja pogotowia po raz kolejny powtórzyła, że ma zapewnioną obsadę karetek od początku nowego roku. Podczas ostatniego konkursu kontraktów na nowy rok nie podpisało ponad stu obecnych ratowników. Ich zdaniem pogotowie będzie miało kłopoty z ułożeniem grafików.
