Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ponad 5 tys. osób podpisało się pod petycją do prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki i ministra zdrowia Wasila Żarko, w której domagają się reformy pogotowia ratunkowego – poinformowały białoruskie niezależne media.

Sygnatariusze apelują o przyjęcie ustawy o pogotowiu ratunkowym oraz o poprawienie warunków pracy lekarzy. Domagają się m.in. ubezpieczenia pracowników pogotowia od wypadków drogowych, co najmniej dwukrotnego podniesienia płac personelu medycznego i wprowadzenia na drogach pierwszeństwa dla karetek.

Przez trzy dni zebrano ponad 5 tys. podpisów, ale - jak informuje Karta’97 - we wtorek wieczorem na stronie internetowej, gdzie można było złożyć podpis, pojawił się komunikat: „Niestety jesteśmy zmuszeni zamknąć petycję”.

"Ten zbiorowy apel dojrzewał długo. Ludzie zwalniają się z pracy, jest ich coraz mniej. A obciążenie ekip ratunkowych wciąż rośnie" – oznajmił jeden z koordynatorów zbierania podpisów, pracownik mińskiego pogotowia, którego cytuje tygodnik "Nasza Niwa".

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W środę wojewoda zdecydował, by karetki pogotowia nie przywoziły pacjentów do szpitala urazowego przy ul. Barskiej na Ochocie. Przestał tam działać Szpitalny Oddział Ratunkowy, który nie zatrudnia już radiologów - informuje warszawa.gazeta.pl

Decyzję w tej sprawie wojewoda Jacek Kozłowski podjął w środę w południe. "W związku z brakiem lekarzy radiologów na dyżurze oraz brakiem od dnia jutrzejszego [czwartku - red.] obsady lekarzy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, wstrzymuje się do odwołania transportowanie pacjentów przez zespoły ratownictwa medycznego do szpitala. Proszę o podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do unormowania sytuacji" - czytamy w piśmie, które wyszło z sekretariatu wojewody. Jego adresatką jest dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej św. Anny w Warszawie Mirosława Rutkowska.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Sąd wydał decyzję w sprawie pijanego nożownika z Gdańska, który groził ratownikom medycznym oraz zaatakował policjanta. Na razie mężczyzna trafił na dwa miesiące do aresztu. Za popełnione czyny grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w czwartek przed godziną 4:00 rano na ul. Piastowskiej w Gdańsku.

- Ze wstępnych informacji przekazanych przez pogotowie ratunkowe wynikało, że pewien mężczyzna trzymając w ręku nóż zachowuje się w stosunku do ratowników medycznych bardzo agresywnie - relacjonuje mł. asp. Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Gdy na miejscu zdarzenia pojawił się radiowóz, agresywny 29-latek zaatakował jednego z funkcjonariuszy.

Więcej: wiadomosci.onet.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jak informuje portal slupca.pl, według planu wojewody wielkopolskiego, dyrekcja SP ZOZ powinna przekazać dyspozytornię od początku grudnia 2013 do Konina. Wojewoda jednak nie uwzględnił w tym przekazaniu słupeckich dyspozytorek. Dyrekcja SP ZOZ w związku z tym nie oddaje dyspozytorni. O tym, jak długo może potrwać ta sytuacja Piotr Stróżyk rozmawia z Iwoną Wiśniewską.

Czy są podejmowane działania w sprawie słupeckich dyspozytorek?
Dzisiaj kiedy dyspozytornia jest w strukturach szpitala słupeckiego nie ma żadnych obaw, aby pracownicy dyspozytorni stracili pracę. Faktem jest, że zgodnie z planem wojewody dotyczącym Ratownictwa Medycznego nasza słupecka dyspozytornia winna być przekazana już w końcu listopada ubiegłego roku do Konina.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

- Przez ponad 2,5 godziny imprezy sylwestrowej w Gdyni mieszkańcy nieuczestniczący w niej byli pozbawieni opieki medycznej - czytamy w portalu trojmiasto.pl Wszystkie zespoły ratownicze udzielały bowiem pomocy uczestnikom koncertu w centrum, choć nie powinny tego robić - pisze pan Dariusz, ratownik z Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdyni.

mocje po gdyńskim sylwestrze z Polsatem, który przyciągnął na Skwer Kościuszki - według różnych szacunków - od 150 do 250 tys. osób są wciąż żywe. Wielu uczestników nadal wspomina ogromną scenę, lepsze lub gorsze popisy wokalne muzyków i podniecenie, które towarzyszyło odliczaniu z całą Polską Nowego Roku. Miasto i telewizja zapewniają, że było bezpiecznie. Nie wykluczają, że impreza wróci za rok do Gdyni.

Takie zapowiedzi już teraz wywołują mieszane uczucia wśród części komentujących nasze podsumowanie sylwestrowego koncertu. Na forum pojawiają się opinie, że przede wszystkim trzeba pomyśleć o lepszym zapewnieniu bezpieczeństwa. Obawy są także wśród ratowników medycznych gdyńskiego pogotowia. Jeden z nich postanowił podzielić się nimi z nasza redakcją, wytykając organizatorom błędy w zabezpieczeniu imprezy.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account