Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Z powodu częstych napraw i zużycia pojazdów, pogotowie ratunkowe w Gdyni pod koniec listopada może dysponować tylko jedenastoma karetkami. To, jak twierdzi dyrekcja, absolutne minimum. Sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda w Gdańsku i Sopocie - informuje Trojmiasto.pl

Decyzja o wycofaniu do końca listopada dwóch pojazdów z użytkowania w gdyńskim pogotowiu zapadła kilka tygodni temu. Zdecydowały koszty ciągłych remontów i napraw coraz starszych pojazdów.

- Planujemy wycofać je do końca listopada. Mogłyby jeździć do wzywających pogotowie pacjentów, ponieważ układ hamulcowy i kierownicy jest sprawny, ale mają już duży przebieg i byłyby zbyt kosztowne w utrzymaniu, a na marnotrawienie pieniędzy nie możemy sobie pozwolić - tłumaczy dr Marian Kentner, dyrektor Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wejherowie wpadli na innowacyjny pomysł w skali kraju. Pomysł prosty i tani do wdrożenia, który może ułatwić pracę ratowników medycznych.
Chodzi o zapewnienie seniorom pudełek, w których będą przetrzymywać najważniejsze informacje - o stanie zdrowia, przyjmowanych lekach czy numery telefonów do rodziny.

- Ratownicy medyczni często interweniują u chorych, samotnych osób - opowiada Ewa Kłosowska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wejherowie. - Często nie wiedzą, gdzie szukać informacji o wynikach badań, przyjmowanych lekach. Zdarza się, że pacjenci są nieprzytomni, albo z powodu podeszłego wieku nie są w stanie udzielić lekarzom wystarczających informacji. Także my jako MOPS mieliśmy z tym problem. Po jednej z akcji stwierdziliśmy, że trzeba namówić seniorów, by w jednym miejscu przechowywali te istotne informacje. Wybór padł na lodówkę - bo każdy ją ma. Najpierw myśleliśmy, że projektem obejmiemy tylko osoby starsze. Ale każdego przecież może spotkać podobna sytuacja.

Więcej: trojmiasto.gazeta.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Aż 40 procent wyjazdów karetek pogotowia to interwencje w przypadkach nie zagrażających życiu pacjentów. Takie dane ogłoszono na Ogólnopolskim Kongresie Ratowników Medycznych w Krakowie.

Karetki wzywane są do szeregu różnych błahostek, stanów przewlekłych czy bólu nóg i brzucha. Zdarza się, że ludzie wzywają pogotowie do dolegliwości, które trwają kilkanaście dni, a nawet kilka tygodni. Pacjenci przypominają sobie o nich dopiero, kiedy zaczyna się weekend i nie chcą czekać na możliwość umówienia się do lekarza. Są też tacy, którym skończyła się recepta i po prostu chcą ją dostać. Nie wiedzą zaś, że pogotowie tych recept wystawiać nie może - tłumaczy ratownik Adrian Stanisz.

Karetka, która jedzie do takiego zgłoszenia, nie może pomóc potrzebującym. A to może spowodować, że ktoś, kto naprawdę poważne problemy, może zostać bez pomocy - dodaje Stanisz.

Więcej: rmf24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dwa dni przed faktycznym Dniem Ratownictwa Medycznego spotkali się lekarze, studenci i włodarze, aby porozmawiać o kondycji ratownictwa medycznego w województwie podlaskim
W spotkaniu wzięli udział studenci III roku kierunku ratownictwo medyczne, konsultant krajowy ds. ratownictwa medycznego prof. Jerzy Ładny, kierownik Zakładu Medycyny Ratunkowej i Katastrof dr Marzena Wojewódzka, przedstawiciel Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku oraz wojewoda podlaski Maciej Żywno.

Więcej: bialystok.gazeta.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pod przychodnią w Trzemesznie zmarł mężczyzna, któremu odmówiono pomocy ze względu na brak ubezpieczenia. Chorego odesłano do innej placówki. Chory z pomocą siostrzeńca wyszedł z przychodni. Po kilku krokach zasłabł, mimo reanimacji nie udało się go uratować.

Świadkowie zdarzenia mówią, że mężczyźnie zaczęto udzielać pomocy dopiero pod dużym naciskiem zgromadzonych ludzi. Lekarze z placówki odmówili komentarza w tej sprawie. Prokuratura wszczęła już śledztwo.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account