- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2146
Intensywna terapia jest specjalnością nieco inną niż anestezjologia. W rozporządzeniu Ministra Zdrowia dopuszczającym lekarzy z innych dziedzin poza anestezjologią do świadczenia intensywnej terapii zaistniało jednak pewne kuriozum: wymieniono wszystkie specjalności, które mogą udzielać usług IT poza medycyną ratunkową, która ma największe spoiwo ze specjalnością, którą jest IT.
Myślę, że anestezjolodzy nie są tutaj przeciwni temu rozwiązaniu, czy w jakiś sposób chcą podkreślić swoją wartość( chociaż mieli by do tego prawo w końcu oni stworzyli ta specjalność), żeby nie dopuścić innych do intensywnej terapii. Jesteśmy dalecy od tego, ale chodzi o to, żeby stworzyć OIT, w których będą pracować inni specjaliści, ale na tym samym poziomie, który jest zapewniany obecnie. Do tego poziomu dochodziliśmy przez wiele, wiele lat. Przede wszystkim chodzi nam o pewne standardy, które obowiązują. Standardy wyposażenia i standardy umiejętności, standardy w liczbie pielęgniarek, które pracują na tych oddziałach. Ten trend, który w tej chwili zyskał podstawy prawne, niewątpliwie ma u swoich korzeni to, że te procedury IT są lepiej opłacane przez NFZ. W tej chwili mamy przecież oddziały intensywnej opieki medycznej, kardiologicznej, chirurgicznej itd., W ten sposób funkcjonują oddziały w USA i wielu krajach europejskich, ale założenia intensywnej terapii w Polsce, jest takie że jest to oddział interspecjalistyczny, tu są leczeni chorzy z zagrożeniem życia, wynikającym z wszystkich możliwych przyczyn.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1695
Ofiary miały różne obrażenia. Niektórym trzeba było nawet amputować kończynę. Oczywiście nikt nie stracił nogi. Jak tłumaczą organizatorzy, do takich ról angażuje się kogoś bez nogi i przyczepia mu się sztuczną, którą będzie można amputować. Ratownicy mieli także do czynienia z osobami nieletnimi, a także nietrzeźwymi.
Marcin Kowalski, organizator imprezy: - Ofiary to pozoranci, porozrzucani po całym budynku. Zadanie jest trudne, bo obiekt jest duży, a ratownicy niezgrani. Ważna jest umiejętność dogadania się. piątkową noc przy ul. Kasprowicza odbyły się manewry, które miały przygotować ratowników medycznych do niedzielnych mistrzostw. Bardzo realistyczne. Ekipy z całej Polski zamieniły się w jedną drużynę ratunkową i wspólnie musiały uratować aż 30 ofiar.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1661
Każdy szpitalny oddział ratunkowy musi od 1 stycznia 2014 roku posiadać całodobowe lądowisko dla śmigłowca ratunkowego spełniające normy określone w prawie lotniczym. W Kościanie może ono powstać na ogródkach działkowych w pobliżu Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej Szpitala im. T. Dunina.
Przystąpiono do działań mających na celu pozyskanie terenu. Brak lądowiska oznacza przede wszystkim brak kontraktu na oddział ratunkowy. Ten zaś w ostatnich latach został w Kościanie gruntowanie przebudowany i doposażony.
Według Michała Jurgi, burmistrz Kościana, najbardziej optymalna wydaje się lokalizacja na ogródkach działkowych na tyłach liceum ogólnokształcącego.
Minimalne lądowisko to kwadrat o boku 25 metrów. Przepisy dokładnie określają wysokość przeszkód, jakie mogą się pojawić na osi lądowania w odległości do 600 m od centrum lądowiska. Z tego powodu obiekt taki nie może powstać na terenie szpitala. Trzeba szukać innych lokalizacji, do których dojazd karetką nie może być dłuższy niż 5 minut.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2413
Zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych usłyszał dziś 30-letni Krzysztof R. Pijany mężczyzna uderzył lekarza i ratowników, którzy udzielali mu pomocy medycznej. Sprawca najpierw został osadzony w policyjnym areszcie,a następnie usłyszał zarzut. Za to przestępstwo grozi mu kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Zdarzenie miało miejsce wczoraj około godziny 2:30 w nocy w Nowym Mieście Lubawskim. Policjanci zostali wezwani na interwencję, której przyczyną było agresywne zachowanie pacjenta wobec lekarza i ratowników medycznych, przewożących go karetką pogotowia do szpitala.
Chwilę wcześniej z raną głowy mężczyzna został zabrany przez Zespół Ratownictwa Medycznego do Szpitala Powiatowego w Nowym Mieście Lubawskim spod jednego z lokali na terenie naszego powiatu. W trakcie drogi do szpitala pacjent zaczął zachowywać się agresywnie, wypiął się z pasów i odepchnął ratownika medycznego. Następnie szarpał za ubrania, uderzał oraz kopał lekarza i ratowników. Od mężczyzny wyczuwalny był silny zapach alkoholu.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3026
Pani Izabela, nasza Czytelniczka z Ogartowa, ma pretensje do lekarza, że w Wielkanoc nie przyjechał do jej chorej 89-letniej matki. Skargę złożyła do Narodowego Funduszu Zdrowia.
– Był 31 marca, niedziela, Wielkanoc, gdy ok. godz. 17 zadzwoniłam do Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej "Ana-Lek” w Świdwinie, który w święta sprawuje opiekę zdrowotną nad pacjentami z całego powiatu. Prosiłam o wizytę domową dla mojej chorej 89 letniej matki, u której wystąpiła niewydolność oddechowa i bałam się o jej życie – relacjonuje pani Izabela.
– Poinformowałam lekarza dyżurującego, że mama nie chodzi, nawet w domu. Pan doktor nie za bardzo zainteresował się stanem zdrowia mojej mamy, tylko skupił się raczej na mojej, według niego, roszczeniowej postawie. Zaczął pouczać mnie, co oznacza wyraz "przychodnia”, że jest to obiekt, do którego się przychodzi, a nie odwrotnie. Na wizytę domową on może jechać tylko do osób po udarze, a w innym przypadku nie ma takiej opcji. Na moje stwierdzenie, że na stronach internetowych NFZ jest napisane co innego, oświadczył, że na facebooku więcej pierdoł się dowiem i żebym tam zajrzała. Pouczył mnie bardzo taktownie, że jak matka będzie umierała, to mogę sobie zadzwonić na pogotowie ratunkowe. I kategorycznie oświadczył że on na wizytę w żadnym wypadku nie przyjedzie. I nie przyjechał. Pan doktor zapomniał chyba, że mojej mamie odliczono za opiekę zdrowotną w 2012 roku 910 zł przy miesięcznej emeryturze 1040 złotych.
