Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W centrum Goleniowa zderzyła się osobówka ze skuterem. Jadąca do wypadku karetka też miała stłuczkę. - Na Konstytucji 3 Maja zderzył się samochód osobowy ze skuterem – mówi podkom. Marta Maciejuniec. - Kierująca nissanem jechała od strony miasta, w kierunku dworca. Kobieta skręcała w lew, w Szarych Szeregów i w tym czasie uderzył w nią kierujący skuterem. Kierująca nissanem nie upewniła się w momencie skrętu, czy nie jest wyprzedzana przez inny pojazd. Natomiast kierujący skuterem wyprzedzał w miejscu niedozwolonym. Mężczyzna doznał złamania barku.

Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która jadąc do zdarzenia, również miała stłuczkę. Kierujący karetką najechał na tył pojazdu jadącego w tym samym kierunku.

Z kolei policjanci zabezpieczający miejsce zdarzenia na Konstytucji 3 Maja byli świadkami kolejnej kolizji. Tym razem kierujący fiatem zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, a w tył jego pojazdu uderzyła kierująca renault.

Źródło: gs24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Policjanci z Lęborka zatrzymali 26-letniego ratownika medycznego, który zawiadomił służby ratunkowe i policję o poważnym wypadku na drodze krajowej nr 6. Do żadnego wypadku nie doszło, a mężczyźnie grozić może do 8 lat pozbawienia wolności.

W kwietniu br. SPZOZ w Lęborku powiadomił policję o poważnym wypadku drogowym do jakiego miało dojść na drodze krajowej nr 6. W wypadku miały uczestniczyć 3 samochody, a 6 osób było rannych, w tym dwie ciężko.

Na miejsce skierowanych zostało kilka karetek pogotowia, zastępy straży pożarnej i kilka radiowozów z Lęborka oraz Wejherowa. Jak się okazało nie było żadnego wypadku, był to głupi kawał dzwoniącego na pogotowie mężczyzny - informuje Komenda Powiatowa Policji w Lęborku.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pogotowie ratunkowe bierze na siebie odpowiedzialność za to, że ciężarna kobieta czekała półtorej godziny, aż karetka przewiezie ją ze szpitala miejskiego na Parkitkę. Gdy tam dotarła, nie dało się jej uratować. Żyłaby, gdyby dojechała wcześniej? Na to pytanie musi odpowiedzieć prokuratura.

O sprawie piszemy od wtorku. Dziś wiadomo więcej, bo szefowie pogotowia ratunkowego przeanalizowali nagrania zgłoszeń z 11 października (wtedy doszło do tragedii). - Jest wiele okoliczności tego zdarzenia. Natomiast po sprawdzeniu wszystkich dokumentów stwierdziliśmy, że w kwestii karetki na sto procent zawiniła nasza dyspozytorka - mówi dyrektor częstochowskiej stacji Leszek Łyko. - To dlatego, że ściśle trzymała się procedur.

Z dokumentów pogotowia wynika, że zdarzenia przebiegały następująco: 11 października nad ranem karetka ratunkowa przywiozła do miejskiego szpitala na ul. Mickiewicza kobietę w dziewiątym miesiącu ciąży, bez oznak akcji porodowej, ale z zawrotami głowy, skarżącą się na zasłabnięcia.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

- To tylko kwestia czasu i pieniędzy - twierdzą samorządowcy. Przeprowadzka Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego do budynku dawnej pralni szpitalnej ma ułatwić transport pacjentów, ma też zwolnić zajmowane dotychczas w budynku szpitala pomieszczenia, które posłużą do rozwoju poszczególnych oddziałów. W nowej siedzibie pogotowia znajdzie się także nowa dyspozytornia.

Nowa siedziba pogotowia ratunkowego, czyli budynek wykorzystywany przed laty jako pralnia szpitalna, obecnie zajmowany jest przez dzielnicowych mieleckiej policji i Ośrodek Terapii Uzależnień. Za około 2 lata przeprowadzić ma się tam Powiatowa Stacja Pogotowia Ratunkowego. Dlaczego? – To element większego procesu reorganizacji mieleckiego pogotowia, poradni specjalistycznych i utworzenia siedziby dyspozytorni karetek, która powstanie właśnie w Mielcu – mówi Andrzej Chrabąszcz, starosta powiatu mieleckiego.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Prywatne karetki coraz częściej wożą chorych, bo coraz częściej wygrywają z państwowym pogotowiem rywalizację o kontrakty z NFZ. Już co czwarty kontrakt na ratownictwo medyczne Fundusz podpisuje z niepubliczną placówką. Jest konkurencja, są niższe ceny. Dla pacjenta właściwie nic się nie zmienia.

Prawdopodobnie nawet nie ma świadomości do kogo należy karetka, która go wiezie. Oczywiście jest wątpliwość, czy walka (w ramach wolnego rynku) o pacjenta ostatecznie wyjdzie mu na zdrowie?

>>> OBEJRZYJ REPORTAŻ >>>

Źródło: tvn24.pl

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account