Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Młody mężczyzna stracił rękę. Trafił do szpitala, do którego nie powinien

O tym, że wezwanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie musi oznaczać błyskawicznego przetransportowania w odpowiednie miejsce i co za tym idzie udzielenia szybkiej pomocy przekonał się ostatnio pewien pracownik Zakładu Usług Leśnych, który wykonywał wycinkę drzew w Jodłowniku. To niedaleko Bielawy.

– Pracowały tam trzy osoby z rodzinnej firmy. Jednemu z mężczyzn upadające drzewo zmiażdżyło ramię – opowiada Jan Dzięcielewski, nadleśniczy Nadleśnictwa Świdnica.
Towarzyszom rannego udało się wezwać pogotowie z Dzierżoniowa.
– W naszym powiecie nie ma jednak szpitala, który mógłby pomóc temu człowiekowi. Wezwano zatem pogotowie lotnicze i karetka dowiozła rannego na boisko w Bielawie, gdzie wylądował śmigłowiec – wyjaśnia Tomasz Kliche, z-ca dyrektora ds. lecznictwa szpitala powiatowego w Dzierżoniowie. Dodaje również, że w jego ocenie działanie było właściwe. Co z tego. Śmigłowiec przetransportował mężczyznę do szpitala „Latawiec” w Świdnicy. Okazuje się, że ten wybór nie był dobry.
– Ręka była niedokrwiona. Trzeba było zszywać naczynia, a my nie mamy u siebie chirurgii naczyniowej. Nasz ortopeda rozłożył ręce – mówi doktor Jan Marszałek, ze szpitala w Świdnicy.
Dodaje, że w tym przypadku bardzo bardzo liczył się czas.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pracownicy pogotowia ratunkowego w Zielonej Górze po raz drugi protestowali w poniedziałek przeciwko planom połączenia pogotowia ze szpitalem wojewódzkim.

- Ja cel osiągnęłam - powiedziała marszałek Elżbieta Polak naszemu reporterowi po dniu, w którym: PiS groził jej odwołaniem, a związkowcy z pogotowia ratunkowego zerwali z nią porozumienie i pikietowali jej urząd.

10.00 Urząd Marszałkowski, konferencja prasowa PiS. Radni sejmiku: Robert Paluch i Zbigniew Kościk nie owijają w bawełnę. - Pani marszałek Polak eskaluje napięcia w służbie zdrowia - ładują. Podają przykłady: zamiar łączenia pogotowia ze szpitalem w Zielonej Górze i przychodni Medkol ze szpitalem w Żarach, konflikt w szpitalu w Gorzowie. - Jeśli pani marszałek nie wycofa się z łączenia, wystąpimy z wnioskiem o jej odwołanie - mówią radni.

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Z końcem 2012 roku wygasają umowy na ratownictwo medyczne w pięciu oddziałach wojewódzkich: dolnośląskim, lubuskim, małopolskim, śląskim i wielkopolskim. Stacje pogotowia przygotowują się do konkursów, które mają zostać ogłoszone przez oddziały wojewódzkie NFZ jeszcze we wrześniu.

Zgodnie z planem finansowym NFZ na 2013 rok kwota przewidziana na realizację zadań ratownictwa medycznego jest niebagatelna - wynosi prawie 1,84 mld zł. To pokaźny "tort", z którego uszczknąć chcą zarówno państwowi jak i prywatni świadczeniodawcy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Wzorem starosty nowosądeckiego Jana Golonki, starostowie powiatów limanowskiego Jan Puchała i gorlickiego Mirosław Wędrychowicz włączają się do walki o uratowanie własnych dyspozytorni pogotowia ratunkowego.

Jan Puchała wystosował apel do wójtów, burmistrzów i radnych Limanowszczyzny o podejmowanie uchwał, które wyrażą sprzeciw wobec decyzji wojewody o likwidacji dyspozytorni pogotowia ratunkowego przy Szpitalu Powiatowym w Limanowej i przeniesieniu jej do Tarnowa.

"Wiadomość ta wywołuje ogromne zaniepokojenie" - czytamy w apelu. - "Nikt z nami tej decyzji nie konsultował. Dyspozytornia w limanowskim szpitalu działa od zawsze i spełnia swoją rolę bardzo dobrze. Dyspozytorzy, to niejednokrotnie kierowcy karetek pogotowia, którzy swoim doświadczeniem gwarantują bezpieczeństwo i wysoki poziom wykonywania zadań".

Trzej wymienieni starostowie spotkają się w najbliższym czasie, by ustalić wspólną linię działania.

Źródło: rynekzdrowia.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Na co najmniej 80 tysięcy złotych oszacowano straty po pożarze ambulansu, do którego doszło w miejscowości Brzoza (woj. kujawsko-pomorskie). Ogień pojawił się w komorze silnika i szybko się rozprzestrzenił. Nikomu nic się nie stało. Informację oraz zdjęcia z miejsca zdarzenia zamieścił w naszym serwisie portal bydgoszcz998.pl

"Ogień pojawił się w komorze silnika i w szybkim tempie rozprzestrzenił się po pojeździe. Załoga ambulansu rozpoczęła ratowanie wyposażenia medycznego. Przybyli na miejsce strażacy zabezpieczyli miejsce akcji oraz przystąpili do gaszenia pojazdu. Większa część wyposażenia niestety uległa uszkodzeniu" - napisał portal bydgoszcz998.pl.

Fot. Artur Żywociński, więcej zdjęć w galerii

 

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account