- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4504
Dwanaście godzin od rana, a potem dwanaście w nocy. Praca na dwa etaty. Kierowcy karetek pogotowia ratunkowego chwytają się każdej możliwości, by dorobić i trudno im się dziwić. Jeżdżą i w "erkach", i w taksówkach. W stacjach pogotowia zatrudnieni są na kontrakty. A to otwiera przed nimi możliwość dorobienia do pensji. Tymczasem policja alarmuje - wycieńczeni kierowcy na dwóch etatach to po prostu zagrożenie dla życia pacjentów.
Dorabianie do pensji to chleb powszedni, bo wymagania na stanowisko kierowcy "erki" nie są po prostu zbyt wygórowane. Sytuacja miała się zmienić, ale ustawa, która na kierowców karetek nakłada obowiązek zaliczenia egzaminu doskonalenia techniki jazdy i testu z przepisów drogowych wejdzie w życie dopiero w 2013 roku. Mimo że obowiązywać miała już teraz.
- Na razie więc, by zostać kierowcą karetki, wystarczy mieć ukończone 21 lat, prawo jazdy kategorii "B", bo karetka to przecież pojazd do 3,5 tony oraz ważne badania lekarskie i psychologiczne.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4300
ICE - te trzy litery na liście kontaktów w naszym telefonie komórkowym mogą uratować nam życie w razie nagłego wypadku. Co zrobić, żeby taki skrót działał? Musimy przyporządkować mu numer telefonu bliskiej nam osoby, która wie np. jaką mamy grupę krwi i na co się leczymy.
Każdy ratownik medyczny, który znajdzie nieprzytomną ofiarę wypadku, wie, że ma odszukać telefon komórkowy tej osoby i sprawdzić, czy na liście kontaktów między np. kuzynem Heniem a ciocią Jadzią jest skrót ICE. Naciska klawisz "połącz", dzwoni i od razu dowiaduje się od bliskich ofiary, czy np. ta choruje na cukrzycę lub serce i potrzebuje specjalnej pomocy.
Ratownicy medyczni apelują o to, by w telefonach komórkowych na pierwszym miejscu znalazł się międzynarodowy numer informujący ratowników, do kogo powinni zadzwonić w razie nagłego wypadku. ICE szczególnie ważne jest, kiedy przebywamy za granicą.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2406
Urząd Lotnictwa Cywilnego wpisał do ewidencji nowe lądowisko przyszpitalne - zarządzane przez Publiczny Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej Szpital Powiatowy im. dra L. Błażka w Inowrocławiu. Jest ono przystosowane jest do startów i lądowań śmigłowców o dopuszczalnej masie startowej do 5700 kg.
Decyzją Ministra Zdrowia z 28 lutego 2010 r. szpital otrzymał dofinansowanie na realizację projektu pn. "Kompleksowa modernizacja lądowiska dla helikopterów w PSZOZ w Inowrocławiu" w kwocie 3 203 013,57 zł. Całkowity koszt realizacji projektu wyceniony został na kwotę 3 768 251,27 zł, więc udział własny PSZOZ wyniósł 565 237,70 zł.
Przedmiotem projektu było przeprowadzenie niezbędnych działań związanych z gruntowną modernizacją lądowiska dla śmigłowców, które wyposażone zostało w system naprowadzania do całodobowego przyjmowania statków powietrznych. Modernizacja lądowiska pozwoliła na przyjmowanie, jak i start ww. statków powietrznych bez względu na pogodę.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2684
Podczas akcji ratowniczej pod Szczekocinami strażacy w każdej sekundzie musieli podejmować trudne decyzje. Rozstrzygać komu pomóc natychmiast, a kogo zostawić bez pomocy.
Śląscy strażacy noc z 3 na 4 marca zaliczają do jednej z najtrudniejszych. - Najgorszy moment był wtedy, gdy wszyscy wokół błagali o pomoc, a nie wszystkim naraz dało się pomóc – opowiada starszy ogniowy Gunia. – Tłumaczy się takiemu człowiekowi, że za chwilę mu pomogę. Mówi się, że muszę tylko zobaczyć, co dzieje się z drugiej strony wagonu i zaraz do pani/pana wrócę – tłumaczy strażak.
Jednak szybki powrót nie zawsze jest możliwy. - Jeżeli ktoś ze mną rozmawia i jest w miarę świadomy, a widzę, że druga osoba leży, ma wiele ran, czy jest zmiażdżona to ta osoba, która jest świadoma i rozmawia ze mną może jeszcze poczekać. Natomiast osoba nieprzytomna, która ma wiele ran jest ważniejsza – wyjaśnia strażak. Zwierza się, że każdy tego typu wybór jest trudny. - Zostawiając kogoś na chwilę nie miałem pewności czy ten wagon się zaraz nie przewróci, nie złamie, nie zapali – przyznaje. - To są trudne decyzje, ale ktoś musiał je podjąć na początku – wyjaśnia.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 7195
Kliknij w obrazek aby przejść do animacji
