Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Prezentacja przedstawiająca użycie defibrylatora AED w  stylu "Anime" .
Animacja w humorystyczny sposób ukazująca zastosowanie AED. Niestety wersji PL lub EN brak, jednak autorzy dołożyli wszelkich starań aby dokładnie zobrazować przebieg całej akcji.

Kliknij aby otworzyć animację

Kliknij w obrazek aby przejść do animacji

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Animacja przedstawiająca użycie defibrylatora AED firmy Zoll.
Wersja EN.

Kliknij aby otworzyć animację
Kliknij w obrazek aby przejść do animacji
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Polski system ratownictwa jest na europejskim poziomie - uważa marszałek Sejmu, była minister zdrowia Ewa Kopacz. Oceniła, że udowodniło to m.in. działanie tych służb po katastrofie kolejowej pod Szczekocinami.

- To, że system ratownictwa przedszpitalnego działa sprawnie, mieliśmy okazję sprawdzić przy nieszczęściach, które ostatnio się wydarzyły. To dotyczy też tej ostatniej katastrofy. Oby tych katastrof nigdy nie było, a system ratownictwa nie musiał być sprawdzany. Ale skoro jest, to trzeba powiedzieć, że ludzie pracujący w ratownictwie medycznym są dobrze przeszkoleni i mają dobry sprzęt - podkreśliła Kopacz w rozmowie z PAP.

Zwróciła uwagę, że przez ostatnie cztery lata kupowane były m.in. ambulanse z funduszy europejskich, a także tworzone były centra urazowe w dużych miastach.

Podkreśliła też wagę floty śmigłowcowej Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i lądowisk przyszpitalnych. - W ciągu ostatnich czterech lat powstała też ustawa o ratownictwie medycznym i zwiększono jego finansowanie. Tego rodzaju inwestycje się opłacają - mówiła była minister zdrowia.

Źródło: rynekzdrowia.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W katastrofie kolejowej pod Szczekocinami zginęła 25 –letnia ratowniczka z Grupy Ratownictwa Polskiego Czerwonego Krzyża w Kielcach.

– Wszystkich nas ścięło z nóg. Karolina była wspaniała, energiczna, chciała pomagać innym – mówią o niej ratownicy z kieleckiej grupy. Dopiero potem dowiedzieli się, że w niedzielę nad ranem wyciągali ciało swojej koleżanki ze zmiażdżonego wagonu.

Pochodząca ze Snochowic w gminie Łopuszno Karolina Miśta była związana Grupa Ratownictwa PCK od samego początku, jeszcze w szkole średniej – w VI Liceum Ogólnokształcącym imienia Juliusza Słowackiego w Kielcach.

– Skończyła kurs pierwszej pomocy, pomagała organizować grupę PCK w swoim liceum. Wtedy jeszcze nikt nie traktował tego poważnie, o takich dzieciakach mówiliśmy, że to zabawa w pierwszą pomoc typu sanitariuszka Marusia. Ale Karolina była uparta, organizowała szkolenia sanitarne, uczyła młodszych kolegów, działała razem z naszą grupą. To była wspaniała dziewczyna, energiczna, zdecydowana, zaradna, chciała pomagać innym – wspomina Rafał Maziejuk, szef Grupy Ratownictwa PCK w Kielcach.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Szef Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski pozytywnie ocenił akcję ratunkową prowadzoną na miejscu katastrofy kolejowej, do której doszło w sobotę (3 marca) w okolicach Zawiercia.

Dodał, że w województwie śląskim, na stosunkowo niewielkim obszarze, do dyspozycji pozostaje duża liczba karetek, jednostek straży pożarnej, policjantów. Podkreślił, że znajduje się tam także wiele szpitali.

- Ułatwiło to prowadzenie akcji ratunkowej. Teraz konieczna jest dokładna analiza jej przebiegu - powiedział Robert Gałązkowski.

Ranni w katastrofie kolejowej w Szczekocinach k. Zawiercia znajdują się w 15 szpitalach na terenie trzech województw: śląskiego, małopolskiego i świętokrzyskiego.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account