Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ŚWIDNICA. Dolnośląska Izba Lekarska nadal zajmuj się sprawą ewentualnego przekroczenia uprawnień przez jednego z lekarzy świdnickiego Pogotowia Ratunkowego.

hodzi o jednego z lekarzy, który miał przyjmować prywatnych pacjentów podczas pełnienia dyżurów na terenie Pogotowia Ratunkowego, co z kolei miało powodować opóźnienia w wyjazdach karetki specjalistycznej do czekających na pomoc pacjentów. Na tym jednak nie koniec zarzutów. Zatrudniony w Pogotowiu Ratunkowym w Świdnicy lekarz miał zachęcać swoich pacjentów do robienia zakupów w aptece, której sam jest udziałowcem.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dzieci po kursach pierwszej pomocy i matki wcześniaków chorujące na cukrzycę dają świadectwo, jak bardzo potrzebna jest pomoc Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Od rana w jednej z krakowskich galerii handlowych kilkadziesiąt matek wcześniaków przekonuje robiących zakupy do podzielenia się pieniędzmi na rzecz Orkiestry.

- Zaraz na początku ciąży okazało się, że mam bardzo mocną cukrzycę. W momencie, kiedy lekarz powiedział, że płuca są wykształcone podjęłam decyzję o cięciu cesarski, gdyż cukrzyca zagrażała życiu mojemu i dziecka - opowiada Natasza Skocz - mama 6-letniego Karola. – Teraz wszystko jest ok. Karol jest zdrowy, ruchliwy. Uwielbia sport – dodaje.
Dodatkowo dzieci ze szkoły podstawowej numer 5 w Krakowie po kursach prowadzonych przez Fundację Jurka Owsiaka uczą dorosłych pierwszej pomocy. – Pracujemy z tym programem od 2007 roku, jest to program "Ratujemy i uczymy ratować" jest to program przygotowany przez WOŚP. Szkolimy dzieci z klas trzech szkoły podstawowej - opowiada Joanna Schab, nauczyciel ratownictwa medycznego. – Dzieci nie boją się reagować. Program powoduje, że dzieci nie przechodzą obojętnie wobec osób, które tej pomocy potrzebują - podkreśla nauczycielka.

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jestem nietykalny! Krzyczał w kierunku goniących go strażaków 66-letni mieszkaniec Olsztyna. W środę ukradł im wóz strażacki, a w piątek zjawił się pod bramą straży twierdząc, że ma broń.

Strażacy mają niewątpliwy problem z 66-latkiem z Olsztyna. Mężczyzna wyraźnie się na nich uwziął. W środę ukradł im wóz strażacki i staranował szlaban, a w piątek pojawił się pod bramą twierdząc że ma broń.

Była środa, tuż po godzinie piątej. Strażak dyżurujący w siedzibie straży pożarnej przy ul. Niepodległości zauważył mężczyznę, który próbował przejść pod szlabanem na teren komendy.

— Zaczepiony przez strażaka ze służby wewnętrznej człowiek pokazał zabandażowaną rękę i stwierdził, że jest umówiony z lekarzem pogotowia — mówi Sławomir Filipowicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie. — Nie było powodu mu nie wierzyć, na naszym terenie rzeczywiście znajdują się zespoły ratunkowe pogotowia, mężczyzna dość dokładnie opisał, gdzie ma się zgłosić.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Prezes górowskiego szpitala, Stanisław Hoffmann,  narzeka na pracę ratowników. Zarzuca im m.in. zbyt późne docieranie do pacjentów. Szef wschowskiego szpitala, Tomasz Karmiński odpiera zarzuty.

Ponad pół roku temu kontrakt na usługi z zakresu ratownictwa medycznego w powiecie górowskim wygrał Nowy Szpital ze Wschowy. Oznacza to, że karetki i ratownicy, którzy przywożą do Powiatowego Centrum Opieki Zdrowotnej pacjentów nie są pracownikami lecznicy w Górze. Wydawało się, że mimo początkowych zgrzytów, jakie pojawiały się gdy górowskiemu szpitalowi szefował poprzednik dr Stanisława Hoffmanna, sytuacja już się uspokoiła i współpraca obu placówek układa się dobrze. Jak się okazało na ostatniej sesji rady powiatu nie jest tak do końca. W swoim sprawozdaniu prezes PCOZ zwrócił uwagę na nieprawidłowości, które pojawiły się w pracy karetek.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Karetka należąca do Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Nowym Targu, która ma obsługiwać rejon Rabki-Zdroju, w dziwnych okolicznościach zmieniła miejsce stacjonowania w uzdrowisku.

Ze Szpitala Miejskiego w Rabce trafiła do pomieszczeń w budynku poczty. O przenosinach nic nie wie sanepid. Mieszkańcy uzdrowiska są oburzeni i boją się, co będzie w razie wypadku. Z kolei pracownicy pogotowia skarżą się na gorsze warunki pracy.

- Karetka została przeniesiona cichutko do budynku poczty, przy wąskiej drodze. Teraz będzie jej trudno wyjechać. To skandal - uważa pan Jan, mieszkaniec Rabki.

- Nie ma tam pomieszczenia socjalnego, myjni do mycia sprzętu po akcji, na przykład z krwi. Ten nowy lokal nie był odebrany przez sanepid, a przeniesienia nie zgłoszono do Urzędu Wojewódzkiego - wyliczają pracownicy szpitala w Nowym Targu. Nie chcą jednak oficjalnie się wypowiadać, gdyż boją się stracić pracę. Także miejscowi radni protestują przeciwko "cichym" posunięciom dyrekcji nowotarskiej lecznicy. Rada miasta podjęła w tej sprawie rezolucję.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account