- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2532
Dzwonienie bez potrzeby i bez uzasadnienia blokuje linię osobie, która w danej chwili może potrzebować natychmiastowej pomocy.
Areszt, ograniczenie wolności lub 1,5 tys. zł grzywny – takie kary przewidział prezydent dla osób, które umyślnie i bez uzasadnienia będą blokować telefoniczny numer alarmowy. Prezydencki projekt zmian w kodeksie wykroczeń właśnie trafił do Sejmu. Chodzi o numery: 112 (jednolity numer ratunkowy), 984 (pogotowie rzeczne), 986 (straż miejska), 997 (policja), 998 (Państwowa Straż Pożarna) i 999 (pogotowie ratunkowe).
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5153
Nie damy więcej pieniędzy, ale szybciej wypłacimy to, co już obiecaliśmy - to nowa propozycja rządu dla ratowników medycznych.
Jak ustalił Mariusz Piekarski, na ostatnim spotkaniu przedstawiciele resortów zdrowia i finansów zaproponowali ratownikom, że drugą transzę obiecanej podwyżki - dwa razy po 400 zł - dostaną w styczniu a nie w lipcu przyszłego roku.
Ratownicy mówią, że ta propozycja ich nie zadowala. Walczymy o prawdziwe podwyżki, chociaż takie jak dostały pielęgniarki, a nie o to, by szybciej dostać połowę tej kwoty - podkreśla szef protestu Roman Badach-Rogowski. Mówi, że ratownicy już poszli na ustępstwa - nie domagają się wyrównania do kwoty, którą już dostają pielęgniarki. A jest nas 20 razy mniej - dodaje. Nasze stanowisko jest proste - chcemy co najmniej tyle samo i od teraz - na tym samym poziomie - podkreśla.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 6063
Ratownicy medyczni od 2007 r. domagają się wprowadzenia urlopów szkoleniowych, podobnie jak zwrotu opłat za kurs. Jak do tej pory bez skutku. Tymczasem tylko ratownicy mają się dokształcać, podczas gdy takiego obowiązku nie mają jeżdżący w karetce lekarze i pielęgniarki.
Ratownicy mieli nadzieję, że kwestie kursów ureguluje nowelizacja rozporządzenia w sprawie doskonalenia zawodowego ratowników medycznych, które trafiło właśnie do konsultacji publicznych - pisze "Rzeczpospolita". Niestety okazuje się, że ratownicy nadal mają doszkalać się na dotychczasowych zasadach.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3287
- Mam jedno marzenie. Chciałbym stanąć na nogi, bez wózka. A co później? Zobaczymy, na co będzie mnie stać - wyznaje 40-letni Dariusz Bartosik z Nieporazu (gm. Alwernia). Wierzy, że jeszcze będzie dobrze.
Mężczyzna stara się nie tracić pogody ducha, mimo że ostatnie miesiące były dla niego bardzo trudne. W wyniku powikłań po wypadku w lutym amputowano mu jedną nogą, a kilka dni temu drugą.
Jak przyznaje, trudniej było mu pogodzić się z utratą pierwszej kończyny, z tym że już nigdy nie będzie mógł poruszać się tak sprawnie jak kiedyś. Teraz ma cel - uzbierać potrzebne pieniądze na zakup protez i wrócić do aktywnego życia. - Na Giewont może nie wejdę, ale będę mógł sprawniej poruszać się w pracy i w domu - mówi Dariusz Bartosik.
Ten jeden moment
Życie Dariusza zmieniło się cztery lata temu. Wtedy schodząc w domu po schodach, zrobiło mu się słabo, stracił na chwilę przytomność i spadł. Ocknął się dopiero na dole. - Byłem w szoku. Podniósł mi się poziom adrenaliny, więc nie czułem bólu - wspomina.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2951
Elbląski sąd skazał w czwartek (8.06) Pawła G., kierowcę karetki pogotowia, na rok więzienia. Uznał, że to właśnie on jest głównym sprawcą wypadku, do którego doszło w lipcu 2015 r. na skrzyżowaniu 12 Lutego i Roweckiego. Jedna osoba zginęła.
Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz zadośćuczynienie pieniężne dla rodziny ofiary i osób poszkodowanych w wypadku, łącznie 50 tysięcy złotych. To wyrok, jaki w czwartek w Sądzie Rejonowym w Elblągu, usłyszał Paweł G. To on kierował karetką, która 29 lipca 2015 r., jadąc do pacjenta, uczestniczyła w wypadku na skrzyżowaniu ulic Grota Roweckiego i 12 Lutego.
Na skrzyżowaniu karetka zderzyła się z hondą civic.
Prokuratorzy, którzy wyjaśniali okoliczności zdarzenia, przedstawili zarzuty obu kierowcom: Pawłowi G. (kierowcy karetki) oraz Marcinowi H. (kierowcy hondy). Jednak zdaniem prokuratury, to kierowca karetki był sprawcą wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
