- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2766
W Trójmieście dużo się dzieje, a ekipy medyczne zamiast walczyć o ludzkie życie muszą zmagać się ze złodziejami. W Gdyni ktoś ukradł sprzęt ratunkowy z karetki.
Podczas programu "Wrzuć na luz z ESKĄ Trójmiasto" do naszych prowadzących dodzwonił się ratownik medyczny ze szpitala w Gdyni. Michał opowiedział na antenie szokującą historię. Z karetki skradziono defibrylator oraz plecak medyczny z kluczykami do pojazdu. Małgosia Piontke i Maciek Józefowicz momentalnie zareagowali, umieszczając informację na portalu społecznościowym.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3778
To nieprawda, że prywatne pogotowie oszczędza na personelu i środkach kosztem jakości usług – przekonują ratownicy Falck Medycyna. I sprzeciwiają się nacjonalizacji karetek.
Działalność prywatnego ratownictwa medycznego „odbywa się pod pełną kontrolą upoważnionych instytucji państwa polskiego, w zgodzie z przyjętymi procedurami i ustalonymi standardami" – piszą w liście otwartym ratownicy Falck Medycyna. Podobnie jak ich koledzy zatrudnieni w jednostkach publicznych, uważają, że wzrost wynagrodzeń dla ratowników medycznych – najsłabiej opłacanej grupy zawodowej zatrudnionej w systemie ochrony zdrowia – jest koniecznością. Są jednak zdania, że powinno to dotyczyć także pracowników zatrudnionych przez pogotowia prywatne.
Temat powrócił przy okazji ogólnopolskiego protestu ratowników medycznych. Ci zatrudnieni przez Falcka czują się pominięci w proteście. Twierdzą, że Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM) odrzucił ich propozycję włączenia się do działań na rzecz wzrostu wynagrodzeń. – To brak elementarnej solidarności środowiskowej, a tym samym legitymacji do wypowiadania się w imieniu całego środowiska – piszą.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2711
Ratownicy medyczni w całej Polsce rozpoczęli protest. Chcą między innymi lepiej zarabiać. Podkreślają także, że dobro pacjentów jest zawsze najważniejsze, więc nie odejdą od łóżek. Rafał Gajda, międzychodzki ratownik medyczny podkreśla: "Bez nas system się wykrwawi" i o szczegółach akcji rozmawia z Krzysztofem Sobkowskim.
Panie Rafale, w środę 24 maja ratownicy medyczni w całej Polsce, także ci pracujący jak Pan w Szpitalu Powiatowym w Międzychodzie, rozpoczęli strajk. Dlaczego?
Rafał Gajda: Strajkujemy dlatego, że jesteśmy dyskryminowani przez Ministerstwo Zdrowia. Na tle wszystkich zawodów medycznych ratownik medyczny to ciągle „inny zawód medyczny”. Mamy ten sam zakres obowiązków i ten sam poziom wykształcenia - studia na poziomie minimum licencjackim co pielęgniarki, które zarabiają od nas więcej aktualnie o 800 zł brutto, od września kwota ta wzrośnie do 1200zł więcej, by we wrześniu 2018 roku wynieść 1600zł brutto więcej. My chcemy wyrównania płac - to jeden z naszych postulatów. Drugi to nacjonalizacja systemu państwowego ratownictwa medycznego. Uważamy, że należy wrócić do tego, że pogotowie ratunkowe jest w rękach państwa, tak jak policja, czy straż pożarna. Naszym zdaniem, że jest to fundamentalna kwestia bezpieczeństwa państwa. Tylko w ratownictwie medycznym stało się tak, że dopuszczono do systemu prywatny biznes. To jest złe rozwiązanie. Trzecia sprawa, to chcemy też doprowadzić do tego, by w końcu uchwalona została tzw. „duża ustawa o państwowym ratownictwie medycznym” z zapisem, że ratownik medyczny to normalny zawód jak inne zawody medyczne. Bez tego na przykład nie możemy mieć swojego samorządu zawodowego.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2742
Jurek Owsiak nie ingeruje w protest ratowników medycznych. Zapytany podczas wizyty w Ostrowie Wielkopolskim o to, czy wspiera medyków w ogólnopolskim proteście przyznał, że z pewnością popiera ich i wierzy, że zasługują na lepsze warunki pracy. Ale chęć współpracy musi wychodzić z obu stron, a ratownicy wstawiennictwa Owsiaka w Ministerstwie Zdrowia nie chcieli - powiedział prezes fundacji WOŚP.
Przypomnijmy, trwa ogólnopolski protest ratowników medycznych, którzy domagają się podwyżek i lepszych warunków pracy. W miniony czwartek Ministerstwo Zdrowia ustosunkowało się do postulatów środowiska medyków, ale to nie satysfakcjonuje związków zawodowych ratownictwa medycznego.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3238
Na sesji pojawili się ratownicy medyczni, którzy podjęli w tym tygodniu akcję portestacyjną. Mieli szereg zarzutów pod adresem zarządu Szpitala Powiatowego w Jarocinie.
- W związku z zaistniałą sytuacją cała załoga z dniem 31 maja zamierza złożyć wypowiedzenia z pracy, ponieważ nasze zarobki są tragiczne, a w dodatku traktuje się nas poniżej godności ludzkiej - mówił przedstawiciel protestujących Tomasz Raźniak.
- Odnośnie naszego kierownika, pana doktora Leszka Michalaka. Pan kierownik od kilku lat nie pracuje ani na karetce, ani na SOR-ze. O sprawie transportu międzyszpitalnego pan kierownik wiedział od 10 kwietnia, nic w tym kierunku nie zrobił, tradycyjnie zamiótł tę sprawę pod dywan.
