- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2677
Ratownicy medyczni w całej Polsce rozpoczęli protest. Chcą między innymi lepiej zarabiać. Podkreślają także, że dobro pacjentów jest zawsze najważniejsze, więc nie odejdą od łóżek. Rafał Gajda, międzychodzki ratownik medyczny podkreśla: "Bez nas system się wykrwawi" i o szczegółach akcji rozmawia z Krzysztofem Sobkowskim.
Panie Rafale, w środę 24 maja ratownicy medyczni w całej Polsce, także ci pracujący jak Pan w Szpitalu Powiatowym w Międzychodzie, rozpoczęli strajk. Dlaczego?
Rafał Gajda: Strajkujemy dlatego, że jesteśmy dyskryminowani przez Ministerstwo Zdrowia. Na tle wszystkich zawodów medycznych ratownik medyczny to ciągle „inny zawód medyczny”. Mamy ten sam zakres obowiązków i ten sam poziom wykształcenia - studia na poziomie minimum licencjackim co pielęgniarki, które zarabiają od nas więcej aktualnie o 800 zł brutto, od września kwota ta wzrośnie do 1200zł więcej, by we wrześniu 2018 roku wynieść 1600zł brutto więcej. My chcemy wyrównania płac - to jeden z naszych postulatów. Drugi to nacjonalizacja systemu państwowego ratownictwa medycznego. Uważamy, że należy wrócić do tego, że pogotowie ratunkowe jest w rękach państwa, tak jak policja, czy straż pożarna. Naszym zdaniem, że jest to fundamentalna kwestia bezpieczeństwa państwa. Tylko w ratownictwie medycznym stało się tak, że dopuszczono do systemu prywatny biznes. To jest złe rozwiązanie. Trzecia sprawa, to chcemy też doprowadzić do tego, by w końcu uchwalona została tzw. „duża ustawa o państwowym ratownictwie medycznym” z zapisem, że ratownik medyczny to normalny zawód jak inne zawody medyczne. Bez tego na przykład nie możemy mieć swojego samorządu zawodowego.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2713
Jurek Owsiak nie ingeruje w protest ratowników medycznych. Zapytany podczas wizyty w Ostrowie Wielkopolskim o to, czy wspiera medyków w ogólnopolskim proteście przyznał, że z pewnością popiera ich i wierzy, że zasługują na lepsze warunki pracy. Ale chęć współpracy musi wychodzić z obu stron, a ratownicy wstawiennictwa Owsiaka w Ministerstwie Zdrowia nie chcieli - powiedział prezes fundacji WOŚP.
Przypomnijmy, trwa ogólnopolski protest ratowników medycznych, którzy domagają się podwyżek i lepszych warunków pracy. W miniony czwartek Ministerstwo Zdrowia ustosunkowało się do postulatów środowiska medyków, ale to nie satysfakcjonuje związków zawodowych ratownictwa medycznego.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3205
Na sesji pojawili się ratownicy medyczni, którzy podjęli w tym tygodniu akcję portestacyjną. Mieli szereg zarzutów pod adresem zarządu Szpitala Powiatowego w Jarocinie.
- W związku z zaistniałą sytuacją cała załoga z dniem 31 maja zamierza złożyć wypowiedzenia z pracy, ponieważ nasze zarobki są tragiczne, a w dodatku traktuje się nas poniżej godności ludzkiej - mówił przedstawiciel protestujących Tomasz Raźniak.
- Odnośnie naszego kierownika, pana doktora Leszka Michalaka. Pan kierownik od kilku lat nie pracuje ani na karetce, ani na SOR-ze. O sprawie transportu międzyszpitalnego pan kierownik wiedział od 10 kwietnia, nic w tym kierunku nie zrobił, tradycyjnie zamiótł tę sprawę pod dywan.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2849
Policjanci z Piły zatrzymali 26-letniego mężczyznę, który napadł na ratowników medycznych, wezwanych do udzielenia mu pomocy. Mężczyzna na ich widok zdenerwował się i pobiegł do kuchni po nóż kuchenny. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.
Po tym, jak pilscy policjanci odebrali zgłoszenie od ratowników medycznych, że przy Alei Powstańców Wielkopolskich w Pile w jednym z mieszkań agresywny mężczyzna zaatakował ich nożem kuchennym natychmiast udali się na miejsce. Okazało się, że ratownicy medycznie zdołali uciec i ukryć się w bezpiecznym miejscu, ale w mieszkaniu z agresywnym pacjentem przebywały inne osoby.
Na miejsce dyżurny pilskiej komendy skierował natychmiast policyjne patrole. Policjanci zachowując szczególne środki ostrożności weszli do mieszkania, ale domownicy oświadczyli, że agresywny mężczyzna wyszedł. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania sprawcy – informuje Żaneta Kowalska z policji w Pile.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5965
Ratownicy, domagają się 1600 złotych podwyżki. W środę rozpoczęli protest, oflagowali budynki i oznakowali ambulanse. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że podjęło działania by ratownicy otrzymali 800 zł podwyżki. Wskazuje jednocześnie, że także pracodawcy mogą podnieść im pensje. - Wówczas postulaty środowiska zostaną wypełnione - podsumowuje resort.
Wśród postulatów ratowników są także m.in. upaństwowienie systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne oraz przyspieszenie prac nad projektem tzw. "dużej" nowelizacji ustawy o PRM i pozostawienie w projekcie m. in. zapisów dotyczących etatyzacji oraz trzyosobowych zespołów ratownictwa medycznego, a także wzrost nakładów finansowych.
