- Posty: 217
- Otrzymane podziękowania: 1
studium czy licencjat?
- karolcia109
-
- Gość
-
Największą zbrodnię jaką popełniło nasze państwo to zapis w ustawie o możliwości uzyskania tytułu zawodowego ratownika medycznego po dwuletniej szkole policealnej.
Bardzo przepraszam Was wszystkich ale zalaliście rynek pracy, jesteście niewykształceni. Bardzo często trafiliście do szkoły przez przypadek, bo z dwojga złego lepiej pouczyć się dwa lata niż iść na kasę do sklepu.
Pracowałem z większością policealnych pseudo ratowników, który nie mają elementarnej wiedzy dotyczącej podstaw medycyny. Jesteście niebezpieczni, nieudolni i z zasady mało inteligentni skoro nie dostaliście się na studia.
To przez Was ranga zawodu ratownik medyczny w naszym kraju spadła do zera! Mogliśmy mieć samych minimum licencjatów ratowników nie wspominając o magistrach państwowych uczelni medycznych.
Idziecie do pracy za 10zł/h bo nie macie wyboru a pracodawcy wolą oszczędzać i to Was zatrudniają blokując elitarną część wykształconych ludzi.
Miałem okazje studiować 5 lat dziennie, po licencjacie pracować w pogotowiu ratunkowym gdzie zobaczyłem strach, nieudolność, niekompetencje, brak stosowania podstawowych zasad ludzi biednych.
Szkoda, że zepsuliście rynek, szkoda że mało kto o tym mówi, dobrze że są miejsca gdzie za wiedzę i wykształcenie słono się płaci.
Witam,
RatMed87 ty chyba sam nie wiesz co piszesz
Pozdrawiam karolcia109
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- Ania82
-
- Wylogowany
- Moderator
-
W jednym muszę Ci przyznać częściową rację, bo i ze mną uczyli się tacy, którzy nie powinni w ogóle dostać się do jakiejkolwiek szkoły, po prostu chcieli zahaczyć się w szkole i np. uniknąć wojska. Ale co do reszty to nie można uogólniać i wrzucać wszystkich do jednego worka, na licencjatach również zdarzają się ludzie z przypadku. W każdym gronie są czarne owce, nawet w tych, które rzekomo powinny być doskonale wykształcone.
Wielu ludzi po magistrach wie dużo mniej niż ci po studium, bo to czy jesteś dobry w tym co robisz nie zależy od tego, jaką szkołę skończyłeś tylko jakie masz podejście do nauki i do tego, co będziesz robił.
Może więc przyczyny tego, że nie możesz znaleźć pracy, poszukaj w sobie zamiast szukać winnych dookoła. Może po prostu pan magister ma zbyt wygórowane wymagania nijak mające się do naszej szarej rzeczywistości?
Zazwyczaj ci którzy są naprawdę dobrzy w tym co robią nie muszą się w taki mało inteligentny sposób reklamować, a Twoja wypowiedź świadczy o poziomie niektórych (nielicznych mam nadzieję) ludzi po studiach.
Taki kolega mądry a w odpowiednim temacie nie potrafi posta zamieścić...
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- huda
-
- Wylogowany
- Ekspert
-
- Posty: 218
- Otrzymane podziękowania: 3
Jeżeli masz jeszcze jakieś inne problemy ze sobą to radzę udać się do psychiatry...
if you don\'t live for something you die for nothing
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- jajuchbas
-
- Wylogowany
- Początkujący
-
- Posty: 2
- Otrzymane podziękowania: 0
To czy jesteś w czymś dobry zależny w dużej mierze tylko od ciebie.
Wiadomości i umiejętności zdobyte w obydwu szkołach to tylko wstęp.
Prawdziwe życie i praca ma się często nijak do tego czego uczą w szkole
Powodzenia
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- FocusMED
-
- Wylogowany
- Aktywny
-
- Posty: 53
- Otrzymane podziękowania: 5
Największą zbrodnię jaką popełniło nasze państwo to zapis w ustawie o możliwości uzyskania tytułu zawodowego ratownika medycznego po dwuletniej szkole policealnej.
Bardzo przepraszam Was wszystkich ale zalaliście rynek pracy, jesteście niewykształceni. Bardzo często trafiliście do szkoły przez przypadek, bo z dwojga złego lepiej pouczyć się dwa lata niż iść na kasę do sklepu.
Pracowałem z większością policealnych pseudo ratowników, który nie mają elementarnej wiedzy dotyczącej podstaw medycyny. Jesteście niebezpieczni, nieudolni i z zasady mało inteligentni skoro nie dostaliście się na studia.
To przez Was ranga zawodu ratownik medyczny w naszym kraju spadła do zera! Mogliśmy mieć samych minimum licencjatów ratowników nie wspominając o magistrach państwowych uczelni medycznych.
Idziecie do pracy za 10zł/h bo nie macie wyboru a pracodawcy wolą oszczędzać i to Was zatrudniają blokując elitarną część wykształconych ludzi.
Miałem okazje studiować 5 lat dziennie, po licencjacie pracować w pogotowiu ratunkowym gdzie zobaczyłem strach, nieudolność, niekompetencje, brak stosowania podstawowych zasad ludzi biednych.
Szkoda, że zepsuliście rynek, szkoda że mało kto o tym mówi, dobrze że są miejsca gdzie za wiedzę i wykształcenie słono się płaci.
Twoja wypowiedź bardziej pasuje do tematu "Studium czy licencjat". Przed napisaniem kolejnego posta proszę zapoznać się z REGULAMINEM FORUM .
Ania82.
Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym jakim jesteś burakiem. Przychodzisz tu obrażasz ludzi, piszesz głupoty w dodatku styl twojej wypowiedzi świadczy o tym kim jesteś (nie będę się wyrażał a powinienem).
Mając do wyboru zatrudnić (nawet doszkolić) ratownika po 2 letniej szkole a takiego imbecyla jak ty o przepraszam "elitarnego ratownika - imbecyla" zdecydowanie wolał bym ratownika po 2 letniej szkole.
Dokształci się można zawsze, natomiast twojego buractwa i braku kultury już nie wytępisz.
Idąc twoim tokiem myślenia to w ogóle nie powinienem z tobą rozmawiać bo jesteś tylko po ratownictwie czyli jesteś nie douczonym matołem.
Ehh przykro że tacy ludzie pojawiają się w tym zawodzie i że dostają się na studia, nie reprezentujesz sobą nic nawet jeżeli przypadkiem masz wiedzę.
Jeżeli trafił byś do mojego zespołu gwarantuję Ci że co najwyżej nosił byś torbę i to pod nadzorem, dopóki nie nabrał byś pokory i ogłady a ratownik po 2 letniej szkole robił by to na co ty mógł byś co najwyżej popatrzeć.
Pracowałem z wieloma ratownikami po 2 letniej szkole i stwierdzam z całą odpowiedzialnością WIELU Z NICH JEST NAPRAWDĘ DOBRYMI SPECJALISTAMI!!!! i wielu po studiach jest głąbami - jak kolega wyżej.
Znam osobiście ratowników po 2 letnich szkołach którym spokojnie pozwolił bym na samodzielne działanie przy reanimacji mając pewność że zrobią wszystko jak należy. Żeby daleko nie szukać 2 dni temu wysadziłem z karetki pana z licencjatem bo mało brakowało i pacjent dojechał by w foliowym worku.
Jesteś jeszcze młody i zrozum że to że masz studia o niczym nie świadczy, gwarantuje Ci że twoja wiedza jest żadna. Jak po pracujesz w tym zawodzie kilkanaście lat to wtedy (może) pogadamy.
Wnioski pozostawiam czytającym.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- norbert7717
-
- Wylogowany
- Początkujący
-
- Posty: 1
- Otrzymane podziękowania: 0
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.