Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Do Światowych Dni Młodzieży zostało niewiele ponad pół roku, tymczasem Kraków pod względem medycznym jest do nich całkowicie nieprzygotowany. Nie ma pieniędzy, nie wiadomo, ile będzie szpitali polowych czy ratowników.

To skandal. Do największej imprezy masowej w dziejach Krakowa jest coraz mniej czasu, a my nie wiemy kompletnie nic. Kraków nie ma opracowanego żadnego systemu zabezpieczenia medycznego Światowych Dni Młodzieży - mówi "Gazecie Wyborczej" jeden z lekarzy w krakowskim pogotowiu ratunkowym.

Jego koleżanka dodaje:

- Od kilku miesięcy próbujemy się dowiedzieć, jak władze mają zamiar zabezpieczyć pielgrzymów i mieszkańców, ile pieniędzy będzie wydanych na opiekę medyczną, gdzie staną szpitale polowe, ile śmigłowców, lekarzy i ratowników, karetek, łóżek na blokach operacyjnych i intensywnej terapii, jakimi trasami będzie można jeździć. I walimy głową w mur. Jeśli ktoś liczy, że wystarczą wolontariusze i harcerze, to chyba zwariował - mówi lekarka.
Więcej informacji: krakow.wyborcza.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

sheep
+1 #1 sheep 2015-12-26 11:07
jest dużo rat medów dobrej woli i z pewnością przyszli by pomóc, ale to wszystko trzeba jakoś skoordynować, samo się nie zrobi..
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account