Nie możemy pozwolić, by ludzie na ulicy ginęli w głupi sposób, tylko dla tego, że boimy się komuś pomóc - mówił podczas spotkania z uczniami Zespołu Szkół nr 3 im. Lotników Polskich Damian Garlicki, ratownik medyczny, asystent na kierunku ratownictwo medyczne Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Pile.
Przez blisko dwie godziny kilkudziesięciu uczniów tej szkoły poznawało podstawowe metody, które pozwolą uratować życie na nagłych wypadkach; na ulicy, na chodniku, czy w domu. To nie pierwsza taka akcja przygotowana przez pilską uczelnię.
- Kierunek ratownictwo medyczne wdrożył program edukowania społeczeństwa w zakresie ratownictwa. Odwiedzamy szkoły i instytucje, przekazując tę, bezcenną, przecież, wiedzę - wyjaśnia Damian Garlicki.
Ratownicy z PWSZ uczą podstaw: jak rozpoznać, czy ktoś oddycha, czy jest przytomny. Jak przywrócić mu akcję serca przez tzw. sztuczne oddychanie.
- Większość ludzi nie reaguje prawidłowo w takich przypadkach. Nie reaguje, bo się boi, a strach wynika z niewiedzy - twierdzi Garlicki.
- Tymczasem to wcale nie jest takie trudne. Wystarczy nauczyć się pewnego schematu działań. Z pewnością dużo trudniejsze jest przezwyciężenie własnego strachu i niechęci do innych ludzi. My chcemy w tym pomóc - dodaje.
Źródło: pila.naszemiasto.pl

Komentarze
Akcja jak najbardziej trafiona, mam nadzieję, że jak najwięcej uczniowie zapamiętają i nie będą się bać używać uzyskanej wiedzy. :)