Ocena użytkowników: 2 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Bardzo źle się poczułam, strasznie bolał mnie brzuch. Przestraszyłam się, że to coś poważnego — opowiada pani Aleksandra z Elbląga. Zadzwoniła więc po karetkę. Od dyspozytora usłyszała, że nie ma zagrożenia życia. — Proszę wezwać taksówkę.
 Powstaje pytanie: kiedy mamy prawo zadzwonić na 999 aby nie usłyszeć takiej „diagnozy”?

Zdarzenie miało miejsce we wtorek około godziny 22.


— Zadzwoniłam na pogotowie, bo bałam się, że to coś poważnego — mówi pani Aleksandra. — Byłam zaskoczona, gdy dyspozytor powiedział mi, że nie ma zagrożenia życia i mogę pojechać do szpitala taksówką.


Dla cierpiącej kobiety to nie było takie oczywiste. Tym bardziej, że w domu była sama z dzieckiem.
— Nie mogłam przecież zostawić go samego w domu. A ból nie mijał, więc jeszcze raz postanowiłam zadzwonić pod 999 — kontynuuje kobieta. — Tym razem dyspozytor, mimo tego, że najwyraźniej był zniecierpliwiony moim ponownym telefonem, podał mi elbląski numer, pod który miałam zadzwonić. Tak zrobiłam i karetka wreszcie przyjechała.


Nasza Czytelniczki trafiła do szpitala na obserwację. Jak przyznaje pani Aleksandra, czuje się już lepiej i do końca tygodnia powinna wyjść ze szpitala.
— Cieszę się, że to nie było nic zagrażające życiu. Mimo wszystko nadal nie rozumiem zachowania dyspozytora — przyznaje. — Nie jestem dowcipnisiem, który dla głupiego kawału dzwoni po karetkę. W tamtym momencie potrzebowałam pomocy. Gdzie więc miałam się o nią zwrócić?


To samo pytanie i my zadaliśmy w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie.

— Karetki pogotowia udzielają świadczeń zdrowotnych w razie wypadku, urazu, porodu, nagłego zachorowania lub pogorszenia stanu zdrowia — wyjaśnia Maja Bezuch, rzecznik prasowy WSPR.

O ostrym bólu brzucha nie wspomina.

Rzeczniczka jednocześnie twierdzi, że opis zdarzeń przedstawiony przez elblążankę nie we wszystkich szczegółach istotnych dla sprawy odpowiada zapisom zarejestrowanej rozmowy.

— Dlatego bardzo proszę, żeby pani, która zgłosiła się ze skargą do redakcji, taką skargę w formie pisemnej złożyła lub przesłała do Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie. Zapewniam, że przedstawiona sytuacja, zostanie wnikliwie przeanalizowana — dodaje Bezuch.

Źródło: elblag.wm.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

Caroline
+13 #1 Caroline 2012-09-21 20:42
Wielkie mi halo. Taksówką nie mogła pojechać bo nie miała z kim dziecka zostawić? A przepraszam, a jak by karetka przyjechała to by miała z kim już dziecko zostawić? Nie bardzo rozumiem... To raz. A dwa... Też rok temu nagle fatalnie się poczułam. Był to późny wieczór. Owszem- zadzwoniłam na 999, ale z pytaniem gdzie mogę się zgłosić bo karetki nie chcę wzywać i jeszcze dam radę dojechać taksówką. Też byłam na obserwacji w szpitalu i jakoś nie zrobiłam afery z tego powodu, że nie przejechałam się karetką...
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
-4 #2 Darth Vader 2012-09-22 19:22
Cytuję Caroline:
Wielkie mi halo. Taksówką nie mogła pojechać bo nie miała z kim dziecka zostawić? A przepraszam, a jak by karetka przyjechała to by miała z kim już dziecko zostawić?

Też nie mogę tego pojąć
Zgłoś administratorowi
Caroline
+9 #3 Caroline 2012-09-22 19:51
Ku wyjaśnieniom. Pani Aleksandrze pękła torbiel na jajniku. Owszem- bardzo silny i nagły ból, że człowiek ledwo po schodach może zejść. Mimo to uważam, że nie był to powód, żeby wzywać karetkę. A ratownik, to nie niania, która dzieckiem się zaopiekuje...
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account