Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jeep przewrócił ważący ponad 3 tony ambulans – wspomina ratownik medyczny, który kierował karetką.

W wyniku zderzenia ambulansu z jeepem, do którego doszło w czwartek około 19.40 wszyscy podróżujący karetką trafili do szpitala. Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ul. Łańcuckiej ze Studziańską. Kierujący karetką pogotowia 24-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego, jadąc z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi wjechał na skrzyżowanie, gdzie doszło do zderzenia z samochodem marki Jeep, którym kierował 41-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego.

Wypadek ambulansu

Obaj kierowcy byli trzeźwi – informowała mł. asp. Elżbieta Siupik z przeworskiej komendy policji. – Wyjechaliśmy z Jarosławia z pacjentem w bardzo ciężkim stanie. Musiał jak najszybciej dotrzeć do Rzeszowa na specjalistyczny oddział. Jechaliśmy na sygnałach. Pacjentem zajmował się lekarz i koleżanka, ratownik medyczny. Moim zadaniem było jak najszybciej dotrzeć do celu. Od tego zależało życie pacjenta – opowiadał w piątek Łukasz leżący na oddziale chirurgicznym jarosławskiego szpitala. W sąsiedniej sali leżała koleżanka. Lekarza przyjęto na oddział ratunkowy w Rzeszowie. – Widząc jadący na zderzenie pojazd próbowałem uciec. Brakło czasu, ale udało się ustawić karetkę ukosem. Inaczej trafił by prosto w drzwi, za którymi siedziałem. Dzięki temu żyję – wspomina kierowca ambulansu. Wydostał się z przewróconej karetki, zawiadomił służby ratunkowe i zabrał się za udzielanie pomocy.

Źródło: zycie.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

shire
-21 #1 shire 2012-12-05 19:13
A mnie nadal brakuje informacji, kto zawinił? To że jechał na sygnale, że musiał jak najszybciej dotrzeć do specjalistyczne go oddziału, że od tego zależało życie pacjenta, nie usprawiedliwia niezachowania bezpieczeństwa. Bo jeśli kierowca pojazdu uprzywilejowane go miał winę (czego nie wiemy), to w sposób istotny naraził i siebie, i współpracownikó w, i pacjenta. Oby w tej sytuacji było inaczej.
Zgłoś administratorowi
akexia
+24 #2 akexia 2012-12-06 18:22
Całemu zespołowi karetki szybkiego powrotu do zdrowia życzę.Trzymajci e się kochani.
Zgłoś administratorowi
ww61
-2 #3 ww61 2012-12-07 17:56
Czytając słowa kolegi shire odnoszę wrażenie że nie ma on pojęcia o prowadzeniu ambulansu na sygnałach dźwiękowych i świetlnych mimo iż wiem,że pracuje on w tym wiele lat i zna specyfikę tego zawodu doskonale.Dzięk uję wszystkim moim kolegom którzy prowadzą ambulanse iż mimo ogromnej presji jakie wywołują naganne zachowania innych kierowców,głupi ch uwag lekarzy których miejsce jest przy pacjencie a nie przy kierowcy,często trudnych warunkach atmosferycznych oraz chęci ratowania życia ludzkiego z tak wielkim powodzeniem spełniają swoją misję dla naszych pacjentów.Gdyby ktoś chciał opracować statystyki wypadków okazało by się,że karetka pogotowia oraz samolot jest najbardziej bezpiecznym środkiem przemieszczania ludzi mimo trudnej specyfiki pracy i mimo szukania winnych przez kolegę shire
Zgłoś administratorowi
shire
-20 #4 shire 2012-12-07 20:43
ww61, pozwól iż wyprowadzę Cię z błędu. Doskonale wiem jak to jest prowadzić pojazd uprzywilejowany . Kiedy prowadzę, nie jestem odpowiedzialny tylko za siebie. Odpowiadam również za pacjenta i cały personel medyczny w ambulansie. Szybko, nie znaczy niebezpiecznie. Pewnych sytuacji na drodze nie da się przewidzieć, to fakt, ale dobry ratownik, to żywy ratownik. Martwy czy poważnie ranny, transportowanem u pacjentowi nie pomożesz.
Zgłoś administratorowi
netze
-5 #5 netze 2012-12-07 20:51
Mimo wszytko jestem ratownikiem i w sprawy kierowców pchać się nie będę. :lol: :lol: :P Moja babcia, św pamięci powtarzała, - jak coś jest dwa w jednym, to do d...... jest w jednym i w drugim.
Zgłoś administratorowi
ww61
-5 #6 ww61 2012-12-07 22:04
Nie musisz mnie wyprowadzać shire z błędu bo wcześniej zaznaczyłem,że temat nie jest ci obcy.Kiedy prowadzisz karetkę w której znajduje się twój bardzo bliski a tak właśnie powinien być przez ciebie traktowany pacjent w stanie zagrożenia życia stajesz się grubo ponad przeciętnym kierowcą założę się,że to potrafisz.W sprawie ratowników w przedziale medycznym nie będę się wypowiadał bo moja babcia mówiła mi kiedyś,że nie może być dwóch w jednym tzn ratownik z paki i dyspozytor bo nie da się być i dobrym dyspozytorem i dobrym ratownikiem.Poz woliłem sobie przetłumaczyć język kolegi Netze z jego na nasz bez obrazy
Zgłoś administratorowi
netze
-3 #7 netze 2012-12-07 22:51
A ja pozwolę sobie na to, żeby się nie zgodzić się z kolegą ww61. Dlaczego? otóż , dyspozytor może być takim sobie ratownikiem, ale za to ratownik , bądź kierowca karetki, ze stażem 25 letnim, zawsze będzie dobrym dyspozytorem. :P :P
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
-11 #8 Darth Vader 2012-12-08 12:34
Cytuję ww61:
Czytając słowa kolegi shire odnoszę wrażenie że nie ma on pojęcia o prowadzeniu ambulansu na sygnałach dźwiękowych i świetlnych

W takim razie ja też przyznaję się do braku pojęcia o prowadzeniu ambulansu na sygnałach i proszę o instruktaż kolegę ww61
Zgłoś administratorowi
ww61
-2 #9 ww61 2012-12-08 12:55
Prowadz kolego Daerh Vader ambulans tak by pacjent sprawnie i bezpiecznie trafił do szpitala bo takie są założenia i taki jest sens funkcjonowania ambulansów i licz się z tym,że może zdarzyć się wypadek.Prowadz więc ambulans tak że gdy mimo wszystko dojdzie do wypadku prędkość ambulansu była minimalna tak jak i skutki zdarzenia.
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
-10 #10 Darth Vader 2012-12-08 12:59
Zadałem pytanie retoryczne. Tak naprawdę chodzi mi o to, co nie spodobało Ci się w pytaniu shire o winnego tego zdarzenia? On tylko chciał uzyskać odpowiedź na pytanie, kto zawinił.
Zgłoś administratorowi
ww61
-2 #11 ww61 2012-12-08 13:14
Na pytanie kto zawinił najczęściej odpowiada sąd po wnikliwej analizie zdarzenia.Pytan ie kolegi shire było bardzo retoryczne bo każdy wie,że wina zawsze leży po obu stronach co jest oczywiste no chyba,że nie ma się wyobraźni i mając klapki na oczach realizuje się misję nie zważając na często zagrażające życiu czynniki niby mając nawet pierwszeństwo
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
-10 #12 Darth Vader 2012-12-08 13:20
Cytuję ww61:
wina zawsze leży po obu stronach co jest oczywiste

Ciekawe...
Zgłoś administratorowi
ww61
-1 #13 ww61 2012-12-08 13:27
Cieszę się,że udało mi się obudzić Twoją wyobraźnię kolego.Przewidy wać ruchy innych,podobnie jak w grze w szachy.To rzeczywiście ciekawe i pouczające tym bardziej jeśli się ma do czynienia z nieprzewidywaln ym przeciwnikiem
Zgłoś administratorowi
marcin1975rm
0 #14 marcin1975rm 2012-12-08 15:21
To chyba niezbyt dobry pomysł traktować innych użytkowników dróg jako potencjalnych wrogów. Wystarczy pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania, szczególnie jeżeli prowadzisz pojazd uprzywilejowany i nie zawsze jedziesz zgodnie z przepisami.
Zgłoś administratorowi
ww61
+1 #15 ww61 2012-12-08 15:31
kto ośmielił się traktować innych użytkowników drogi jako potencjalnych wrogów?Porównał em wcześniej jazdę karetką do gry w szachy za którymi siadają po obu stronach przeciwnicy.Byw ają oni tak jak kierowcy na drodze przewidywalni lub nie i tak my ich postrzegamy by nie doszło do kolizji.Uczestn ikiem ruchu drogowego może być każdy a my jako współuczestnicy musimy przemieszczać się szybko i bezpiecznie choć bywa to trudną sztuką a nawet prowadzi do wypadków
Zgłoś administratorowi
marcin1975rm
0 #16 marcin1975rm 2012-12-08 15:38
Podczas gry w szachy po drugiej stronie siedzi Twój przeciwnik, który ma na celu pokonanie Cię wszelkimi dostępnymi sposobami. Prowadzenie pojazdu uprzywilejowane go to chyba coś innego...
Zgłoś administratorowi
ww61
0 #17 ww61 2012-12-08 15:46
Zauważyłeś Marcinie zapewne,że zwróciłem tylko uwagę na jeden wspólny aspekt gry w szachy i ruchu drogowego jakim bywa nieprzewidywaln ość zachowań graczy i kierowców,którz y zauważą wcześniej lub w ostatniej chwili jadący na sygnałach pojazd uprzywilejowany .Jestem przekonany,że doskonale zrozumiałeś moje porównanie i znając Cię wiem,że lubisz się przekamarzać lub czepiać słówek by było weselej.Nie mam absolutnie ci tego za złe
Zgłoś administratorowi
irek
+3 #18 irek 2012-12-08 18:51
Koledzy Ratownicy nie lepiej umówić się na jakąś buteleczkę wódki i potem wszystko sobie wyjaśnić-skutec znie :D
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account