W Zarządzeniu Nr 65/2012/DSM Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 17 października 2012 r. w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ratownictwo medyczne, zapisano:
"Świadczeniodawca udzielający świadczeń ratownictwa medycznego objętych warunkami umowy zapewnia gotowość do udzielania świadczeń, utrzymując w stałej dyspozycji obsadę kadrową, .... (...) zgodnie z wymogami określonymi w załączniku nr 3".
Natomiast w przedmiotowym załączniku nr 3 pod pozycją " Dodatkowo oceniane (rankingujące)", zapisano:
"Procentowy udział łącznego czasu pracy wykazanych w ofercie lekarzy i personelu nielekarskiego, których średniotygodniowy czas pracy będzie mieścił się w przedziale od 12 do 72 godzin, a ciągły czas pracy nie będzie przekraczał 24 godzin i będzie za każdym razem poprzedzony przynajmniej 11 godzinną przerwą w pracy, w łącznym czasie pracy wszystkich lekarzy i personelu nielekarskiego wykazanym w ofercie".
Mariusz Mielcarek
Źródło: pielęgniarki.info.pl

Komentarze
Pozdrawiam
Poza tym, nie do końca jestem przekonany czy kolega ww61 ma rację, ponieważ jest to rozporządzenia prezesa NFZ i dotyczy między innymi RM.
W każdym bądź razie głowy bym nie dał.
Przyznaje , że nie do końca to rozumiem.
Ale czekam na na opinie kolegów.
Pozdrawiam
Po 12 godzinnym dyżurze na etat, musisz mieć 24 godziny wolnego. Kiedy zatem masz ochotę popracować u podwykonawcy w tym samym zakładzie?
Nie musisz.
Wspominany zapis dotyczy czasu dyżuru bez względu na formę zatrudnienia. Chodzi o to aby dyżur nie trwał dłużej niż 24 godziny bez przerwy i maksymalnie 72 godziny (czyli 3 takie dyżury) w tygodniu.
Jest to bezsensowny zapis, który sugeruje, że po dyżurze dłuższym niż 24 godziny w zespole ratownictwa medycznego ktoś jest przemęczony i może być to niebezpieczne dla pacjenta. Ale po 24 godzinach w ZRM można z czystym sumieniem iść na 24 godziny do szpitala, po czym wrócić na kolejne 24 godziny do systemu. I wtedy przemęczonym się nie jest...