Kierowcę karetki pogotowia pod wpływem narkotyków zatrzymali policjanci z podwarszawskiego Piaseczna. 20-latek jechał ambulansem sam. Wpadł, bo nie jechał na sygnale, a dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość. Zatrzymał się dopiero po policyjnym pościgu.
W Lesznowoli funkcjonariusze z piaseczyńskiej drogówki zwrócili uwagę na ambulans, jadący z nadmierną prędkością, ale nie na sygnale. Na ich widok kierowca jeszcze przyspieszył i bynajmniej nie zamierzał się zatrzymać.
Policjanci zatrzymali karetkę po krótkim pościgu. Siedzący za kierownicą Piotr J. miał rozszerzone źrenice i nienaturalnie się zachowywał. Pobrano mu więc krew do badań.
Jakby tego było mało, policjanci znaleźli przy nim działkę marihuany i 17 torebek z proszkiem, który trafił już do badań.
Mężczyzna odpowie za posiadanie marihuany, a po zakończeniu badań laboratoryjnych może usłyszeć kolejne zarzuty.
Źródło: rmf24.pl

Komentarze
artykulik odpowiedź do tego wpisu