Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Karetka nie zabrała mężczyzny do szpitala. Ratownicy podejrzewali, że jest pijany, a pacjent podpisał oświadczenie, że nie wyraża zgody na przewiezienie ambulansem. Jak się później okazało miał pękniętego tętniaka, co mogło mieć wpływ na jego zachowanie - informuje dziennikwschodni.pl

Do zdarzenia doszło w ubiegłą sobotę. Mężczyzna został znaleziony rano w łazience, był nieprzytomny. – Pierwsza karetka, którą wezwał jego ojciec, nie zabrała go jednak do szpitala, bo stwierdzono, że jest pijany. Kolejną wezwałam ja i ta przewiozła go do szpitala przy al. Kraśnickiej. Badania potwierdziły, że nie był pijany, a ma pękniętego tętniaka. Jak można to było przeoczyć?! – denerwuje się pani Anna, dziewczyna pana Tomasza. – Lekarz na izbie przyjęć, stwierdził, że jego stan jest bardzo poważny i zdecydował o przewiezieniu na oddział neurochirurgiczny szpitala przy ul. Jaczewskiego. Tam przeszedł operację. Na szczęście się udała.

Więcej: dziennikwchodni.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

dzikidzik
+15 #1 dzikidzik 2014-04-23 20:42
podpisał i w czym problem? był świadom tego, co podpisuje - tym bardziej, że był w obecności osób trzecich z nim powiązanych...
Zgłoś administratorowi
irek
-1 #2 irek 2014-04-26 09:56
Cytuję dzikidzik:
podpisał i w czym problem? był świadom tego, co podpisuje - tym bardziej, że był w obecności osób trzecich z nim powiązanych...

Wiesz w czym problem w tym że podejrzewali że jest pijany.Na jakiej podstawie to stwierdzili?! Jest wiele przyczyn zachowania podobnego do zachowań osoby po spożyciu.Pijana osoba jest świadoma co podpisuje i co robi nie wydaje mi się Widać że brak Ci doświadczenia jak również tym co podoba się twój komentarz życzę powodzenia ratowniczego
Zgłoś administratorowi
bartek123
+2 #3 bartek123 2014-04-26 23:07
Irku, polecam lekturę opinii Krajowego Konsultanta ds Ratownictwa- prof. Ładnego, odnośnie podpisów przez pacjentów pijanych, naćpanych i każdych innych oraz jak to się ma do udzielania pomocy- do znalezienia w czeluściach internetu i na tutejszym forum chyba też. W skrócie: podpis to podpis- odmowa jest wiążąca i każde działanie jest w takiej sytuacji niezgodne z konstytucja i kodeksem karnym...
Zgłoś administratorowi
sheep
-4 #4 sheep 2014-04-28 10:18
...a co można zrobić jak poszkodowany podpisał? szarpać się z nim i na siłę wsadzić w karetkę? i czy to nie pogorszyło by jego stanu jeszcze bardziej?
Zgłoś administratorowi
irek
-2 #5 irek 2014-04-29 08:05
Cytuję bartek123:
Irku, polecam lekturę opinii Krajowego Konsultanta ds Ratownictwa- prof. Ładnego, odnośnie podpisów przez pacjentów pijanych, naćpanych i każdych innych oraz jak to się ma do udzielania pomocy- do znalezienia w czeluściach internetu i na tutejszym forum chyba też. W skrócie: podpis to podpis- odmowa jest wiążąca i każde działanie jest w takiej sytuacji niezgodne z konstytucja i kodeksem karnym...

Powiedz jak stwierdzili że był pijany itp.bo ja tego nie umie sprawdzić bez alkomatu wyniku z krwi itd.
Zgłoś administratorowi
bartek123
+2 #6 bartek123 2014-05-01 02:52
Skoro podpisał- znaczy że przytomny, sprawa dość prosta: pił pan?- zapytał nieśmiało ratownik; ano panie jedno piwo raptem- odparł pacjent. Ale nie o to chodzi czy pijany czy nie bo to bez różnicy- podpisał. Pacjent nie był najprawdopodobn iej ubezwłasnowolni ony, a więc z prawa do odmowy świadczenia- czy udzielenia pomocy czy transportu do szpitala miał prawo skorzystać i tak też w w.w. przypadku uczynił.
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account