Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

- Stawianie szlabanów przed blokami to celowe narażenie życia i zdrowia ich mieszkańców - uważa Andrzej Szmit, dyrektor pogotowia ratunkowego. Sprawę zgłosił prokuratorowi. Kilka dni temu karetka nie mogła dojechać do mieszkania przy Sosnkowskiego 48 w Gorzowie, w którym zasłabła kobieta po operacji serca. Liczyła się każda sekunda.

Wtorek 30 sierpnia, kilka minut po godz. 8. Z gorzowskiej stacji pogotowia ratunkowego wyjeżdża zespół specjalistyczny. Na pokładzie lekarz Andrzej Szmit - dyrektor ma kilka dyżurów w miesiącu. Zgłoszenie jest realizowane w najpilniejszym trybie - stanu zagrożenia zdrowia lub życia. Młoda kobieta po operacji serca straciła bowiem przytomność. Pomoc wezwał jej syn.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dwa defibrylatory, do przywracania krążenia ofiarom zasłabnięć, kupiły władze powiatu starogardzkiego. Urządzenia będą dostępne publicznie od 9 września, kiedy w mieście ruszy program "Kociewie nadaje rytm". Jeden z defibrylatorów ma znajdować się na budynku starostwa, drugi w Zespole Szkół Zawodowych przy ul. Paderewskiego.

Aparaty będą umieszczone w specjalnych zielonych kapsułach, oznakowanych symbolem błyskawicy w sercu oraz znakiem czerwonego krzyża. Przy każdym urządzeniu będą tabliczki z ilustrowaną instrukcją obsługi na wypadek konieczności udzielenia pierwszej pomocy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nie bez powodu dzielnicowych nazywa się policjantami "pierwszego kontaktu". Mimo że nie biorą na co dzień udziału w spektakularnych akcjach, ich praca jest równie ważna, jak innych funkcjonariuszy.

Przykładem godnym naśladowania wykazał się jeden z olsztyńskich dzielnicowych, który podczas obchodu swojego rejonu zauważył leżącą na chodniku starszą kobietę. Natychmiast udzielił jej pomocy i wezwał pogotowie. Ku jego zdziwieniu, nikt inny nie zatrzymał się, by pomóc.

Podczas patrolu dzielnicowy zauważył leżącą na chodniku przy al. Piłsudskiego starszą kobietę. Ku jego zdziwieniu, nikt inny nie zwrócił na nią uwagi, mimo że mijało ją wiele osób. - 69-latka uskarżała się na ból brzucha, powiedziała również, że ma problem z nogami i nie może poruszać się o własnych siłach - informuje Anna Balińska z KMP w Olsztynie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jeden dyspozytor na 200 tys. mieszkańców. Powiatowe dyspozytornie pogotowia zostaną zlikwidowane. Działać będą dwie: w Bydgoszczy i Toruniu. A każda karetka będzie wyposażona w elektronikę.

Obaw jest mnóstwo, ale odwrotu nie ma.

- Ten rządowy projekt dotyczy całego kraju i nie jest nowy. Teraz dostaliśmy jednak jasne polecenie z Ministerstwa Zdrowia, by go wdrożyć. Kujawsko-Pomorskie i tak jest w wyjątkowej sytuacji, bo będzie miało dwie dyspozytornie. W innych, większych regionach, będzie po jednej dyspozytorni - mówi Jakub Wawrzyniak, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zarząd Województwa Lubelskiego odwołał dyrektora bialskiego pogotowia ratunkowego Romana Filipa. Konflikt w bialskim pogotowiu panował od dawna. Pracownicy domagali się odwołana dyrektora, zarzucając mu mobbing.

- Urząd przeprowadził kontrolę. Stwierdzono uchybienia, ale nie mają one wpływu na decyzję zarządu województwa - tłumaczy rzecznik marszałka Beata Górka - Jednak ze względu na sytuację, która panuje w pogotowiu w Białej Podlaskiej, Zarząd Województwa Lubelskiego uznał, że zatrzymywanie dyrektora na tym stanowisku nie tylko nie rozstrzygnie tego konfliktu, ale wprowadzi patową sytuację między załogą a dyrektorem. Uznaliśmy, że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie poszukanie kogoś nowego, kto dalej poprowadzi pogotowie.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account