Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nietrzeźwy i agresywny 20-latek trafił do szpitala, wcześniej okaleczył się rozbitym szkłem i groził pozbawieniem życia ratowników medycznych.

Wezwana na miejsce załoga karetki pogotowia nie była w stanie pomóc mężczyźnie, ponieważ nie pozwolił zbliżyć się do siebie. Przybyli na miejsce policjanci, aby obezwładnić agresywnego mężczyznę, użyli paralizatora.

20 czerwca około godziny 21.00 dyżurny chorzowskiej komendy został powiadomiony o młodym mężczyźnie, który okaleczył się rozbitym szkłem. Zdarzenie miało miejsce na ul. Krótkiej w Chorzowie. Policjanci, którzy przybyli na miejsce zostali poproszeni o pomoc przez ratowników medycznych.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W siedzibie Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi polscy i gruzińscy ratownicy pod okiem amerykańskich instruktorów z Dowództwa Operacji Specjalnych w Europie prowadzili kurs z zakresu ratowania rannych żołnierzy podczas walk – informuje portal polska-zbrojna.pl.

Kurs odbywał się przez ostatni tydzień i był podzielony na zajęcia teoretyczne i praktyczne. O wiele ważniejsza była oczywiście druga część, w której wojskowi musieli zmierzyć się z różnego rodzaju obrażeniami, doznanymi na polu walki.  Pod czujnym okiem amerykańskich instruktorów grupa polskich i gruzińskich ratowników wojskowych ćwiczyła zadania z zakresu tamowania krwotoków, usztywniania złamanych kończyn, stabilizacji kręgosłupa, opatrywania oparzeń skóry itd.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ratownicy medyczni z Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi prowadzili warsztaty pierwszej pomocy z dziećmi ze Szkoły Podstawowej nr 29 im. Kochanowskiego. Szkolenie odbyło się w loftach u Scheiblera.

Warsztaty przeprowadzono przy okazji zbliżających się wakacji. Ratownicy medyczny z łódzkiego pogotowia najpierw pokazali dzieciom, jak wyposażona jest kartka, a później opowiedzieli o podstawowych sprzęcie ratującym życie. Uczniowie SP nr 29 to mali ratownicy, którzy zasady udzielania pierwszej pomocy poznali przez ostatni rok dzięki projektowi "Mały ratownik, a pomaga jak dorosły".

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

O ratowniczkach, na których zawsze można polegać, drugim domu na Krymie i dramatach, z którymi trzeba sobie radzić z kierownikiem raciborskiego pogotowia ratunkowego Bogdanem Kubikiem rozmawia Katarzyna Gruchot.

– W czerwcu mija pół roku, odkąd objął pan funkcję szefa raciborskiego pogotowia. Jak się pracuje z tutejszym zespołem?

– Do Raciborza trafiłem już wcześniej, bo w 2007 roku. Przez pięć lat jeździłem tu jako lekarz pogotowia, więc wielu ratowników medycznych i lekarzy dobrze znałem. Poza tym my się wszyscy często integrujemy na wspólnych szkoleniach, zawodach i innego typu imprezach. To bardzo dobrze wyszkolony i zgrany zespół, w którym zakontraktowanych mamy 17 lekarzy z całego regionu. Nie robiłem i nie mam zamiaru robić żadnych zmian kadrowych, bo to ludzie w pełni oddani swojej pracy i z raciborskim pogotowiem bardzo związani.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ratownicy medyczni będą teraz mogli szybciej dotrzeć do osoby potrzebującej pomocy. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie wraz z firmą PGnet Piotr Gryniewicz stworzyła aplikację o nazwie "Na pomoc Podkarpacie".

Pozwala ona przekazać w kilka sekund dyspozytorowi medycznemu precyzyjną pozycję GPS tj. z dokładnością do 1 metra osoby wzywającej pomocy.

Aplikacja może być przydatna, gdy jesteśmy np. w lesie na wycieczce lub poza swoim miejscem zamieszkania i nie potrafimy dokładnie określić miejsca, do którego ma dojechać karetka.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account