Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Groźny wypadek karetki w Katowicach na Chorzowskiej. Z pierwszych informacji wynika, że winę za wypadek ponosi kierowca samochodu dostawczego, który zepchnął karetkę z drogi w trakcie niedozwolonego manewru zawracania.

Do wypadku karetki w Katowicach na ul. Chorzowskiej na wysokości Wesołego Miasteczka doszło w środę około godz. 11. Jak mówią świadkowie, kierowca samochodu dostawczego zawracał na ulicy na podwójnej ciągłej linii. Nie opanował samochodu i zepchnął karetkę na tory tramwajowe.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Mieleckie pogotowie ratunkowe wzbogaciło się o nową karetkę transportową na bazie Volkswagena Transportera najnowszej, VI generacji. To pierwsza karetka na podbudowie tego modelu, która zeszła z linii produkcyjnej. – Karetka, która do tej pory nosiła u nas główny ciężar pracy jak transportowa, wciąż służy, ale ma już na koncie około 450 tys. km, więc trudno liczyć na jej niezawodność. To był czas, żeby kupić nową, na której pacjent i personel mogą polegać – mówi Paweł Pazdan, dyrektor pogotowia w Mielcu.

Samochód ma silnik o mocy 140 koni mechanicznych, pojemności 2 litrów, jest wysokoprężny, z turbodoładowaniem. Auto dysponuje 5 miejscami siedzącymi: 3 w kabinie medycznej, 2 w przedziale medycznym oraz noszami. Jest klimatyzowane, odpowiada także normie PN-EN 1897:2015, która dopiero zacznie obowiązywać. Jest oznaczone zgodnie z najnowszymi wymogami wobec ambulansów. – Niezwykle ważne jest to, żeby chory podczas transportu medycznego miał w miarę możliwości komfort tak fizyczny, jak i psychiczny, aby czuł się spokojny o to, jak przebiegnie droga. Także nasi ratownicy z kolei żeby skupić się na chorym i warunkach drogowych, muszą móc polegać na karetce, która zresztą nie jest samochodem rozpieszczanym, czyli np. jeżdżącym tylko po autostradach. Musi być w doskonałym stanie – mówi Paweł Pazdan, dyrektor pogotowia. - Nowy zakup to więc nie tylko po prostu unowocześnienie mocno eksploatowanego taboru, ale również inwestycja w bezpieczeństwo pacjentów, jak i ekipy ratowniczej – dodaje.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Powstała koncepcja, by ratownikom medycznym, którzy chcieliby pracować w zawodzie pielęgniarskim umożliwić ukończenie studiów wyrównawczych na kierunku pielęgniarstwo. Mogłoby to rozwiązać dwa problemy: braku pielęgniarek i bezrobocia wśród ratowników. Co sądzą o tym pomyśle?

Rynek pracy nasycił się, ratownicy borykają się z brakiem pracy. Niektórzy chcą odejść z zawodu, inni zaraz po zdobyciu licencjatu na kierunku ratowniczo-medycznym rozpoczynają studia pielęgniarskie,

- Aby mieć szansę na zatrudnienie studiują kolejne 3 lata, powtarzając ponownie przedmioty ogólnomedyczne - mówi nam prof. Juliusz Jakubaszko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej (PTMR), były krajowy konsultant w dziedzinie medycyny ratunkowej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Do zderzenia karetki pogotowia ratunkowego z samochodem osobowym doszło nad ranem w Gdańsku. Dwie osoby trafiły do szpitala. Kierowca karetki został ukarany mandatem 500 złotowym.

- O godz. 1.30 w piątek wracałem po pracy do swojego mieszkania na Niedźwiedniku. Za mną jechała na sygnale karetka pogotowia. Nagle zobaczyłem jak przy rondzie De la Salle uderza ona w samochód - było to auto osobowe, ale większe, może jakieś kombi - mówi Stanisław Zagajewicz świadek zdarzenia. - W momencie zderzenia zobaczyłem jak samochód przekręca się o 180 stopni, a z przedniej szyby karetki wypadły dwie osoby - mężczyzna i kobieta. Nie mieli oni zapiętych pasów, pewnie dlatego wypadli wprost na ulicę. - To był przerażający widok - komentuje pan Stanisław.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Uwaga na osy - są rozzłoszczone z powodu suszy i temperatur. Atakują często, czasem śmiertelnie. Po ukąszeniu jest niewiele czasu na opanowanie wstrząsu, a wielu z nas nie wie, czy ma uczulenie. Materiał "Faktów" TVN.

Jad pszczoły lub osy wchodzi do krwiobiegu człowieka niemal natychmiast. U trzech procent użądlonych wywołuje tak zwany wstrząs anafilaktyczny. Pierwsze objawy to może być chrypka, kaszel, nudności, wymioty i opuchlizna.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account