Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Grupa Lux Med wprowadza kolejne mobilne narzędzie ułatwiające pacjentom umawianie wizyt lekarskich. Dla użytkowników iPhone’ów, iPadów oraz telefonów i tabletów z systemem Android jest już dostępna darmowa aplikacja o nazwie „Portal Pacjenta Lux Med.”

Dzięki aplikacji pacjenci mogą umówić się na wizytę lekarską jeszcze łatwiej, szybciej  i z dowolnego miejsca. Zyskują też dostęp do wielu innych praktycznych funkcji. Mają m.in. możliwość umówienia się do dowolnego specjalisty, odwołania wizyty, przeglądania historii poprzednich konsultacji, czy sprawdzenia grafików pracy lekarzy. Aplikacja zawiera także informacje o lokalizacji placówek należących do Grupy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ŚWIDNICA. Trwa proces wyłaniania zastępcy dyrektora pogotowia ds. lecznictwa. Jego wybór jest koniecznością, bo wybrana niedawno dyrektor jednostki Małgorzata Jurkowska nie ma wykształcenia medycznego.

Powołana przez Radę Powiatu komisja konkursowa odbyła w minionym tygodniu 18 września swoje drugie posiedzenie, na którym sprawdzała złożone przez kandydatów dokumenty pod względem formalnym. – Na ogłoszenie konkursowe odpowiedziały dwie osoby, które w wymaganym terminie złożyły odpowiednie dokumenty – mówi Sabina Cebula, etatowy członek Zarządu Powiatu świdnickiego i jednocześnie przewodnicząca komisji konkursowej. – Obie kandydatury spełniły wymagania formalne i zostaną zaproszone do drugiego etapu konkursu, który odbędzie się 10 października.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Po półrocznym remoncie w szpitalu wojewódzkim w Zielonej Górze otwarto dziś uroczyście Centrum Urazowe.

Z placówki będą korzystać pacjenci niemal z całego pasa zachodniego. Umożliwi to nowoczesne lądowisko dla helikopterów ratownictwa medycznego, które wybudowano na dachu szpitalnego oddziału ratunkowego.

Jak mówi Marta Dzięgielowska, rzeczniczka szpitala wojewódzkiego w Zielonej Górze, to pierwsza tego typu konstrukcja w Polsce.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Przed sąd trafił 31-letni mężczyzna, który dokonywał fałszywych zgłoszeń pod numer 999. Sprawca został skazany na grzywnę i nawiązkę na rzecz Pogotowia Ratunkowego.

Pewien mężczyzna dzwonił na pogotowie ratunkowe w Środzie i informował, że człowiek potrzebuje pomocy. Karetka udawała się we wskazane miejsce, jednak po przybyciu załogi okazywało się, że zgłoszenie było fałszywe. Takie zgłoszenia średzkie pogotowie przyjęło dwukrotnie i tyleż razy ambulans z lekarzem, ratownikami i aparaturą był angażowany w wyjazd  do nieprawdziwego zdarzenia. A gdyby ktoś w tym czasie potrzebował pomocy? Ratunek mógłby nie dotrzeć na czas. Średzkie pogotowie zawiadomiło miejscowych śledczych o incydentach. Sprawa nie była prosta, gdyż zgłoszenia dokonywano z telefonów na karty. Ostatecznie jednak policjantom zaangażowanym w wyjaśnienie sprawy udało się dotrzeć do amatora nieprawdziwych zgłoszeń.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Na początku września karetka pogotowia ratunkowego nie mogła dojechać do rannego mężczyzny, który potrzebował pomocy na ul. Mariackiej w Katowicach. Elektroniczne słupki, które powinny automatycznie odblokować wjazd na deptak, nie schowały się. Z całym sprzętem ratunkowym, który waży ok. 30 kg, ratownicy musieli pieszo dotrzeć do mężczyzny. Po tym bulwersującym zdarzeniu wsiedliśmy do karetki, by sprawdzić, czy był to odosobniony przypadek. Jak się okazuje, mimo że karetka na sygnale jest pojazdem uprzywilejowanym, dotarcie do pacjenta wcale nie jest takie proste. Lista przeszkód jest długa...

Na sygnale

Trasa, jaką w miniony poniedziałek przed godz. 10 rano musiała pokonać karetka ze stacji Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu nie była wyjątkowo trudna, bo przebiegała poza centrum miasta i poza godzinami szczytu na drogach. Nie była też długa - raptem sześć kilometrów na ul. Wojska Polskiego, koło cmentarza. Mimo to nie udało się przejechać jej bez problemu. Pierwszy raz kierowca na hamulec musiał gwałtownie nadepnąć, kiedy tuż przed maską karetki jadącej na sygnale, a więc słyszanej z daleka, na pasach dla pieszych przebiegła pani z rowerem. Później jeszcze trzykrotnie trzeba było gwałtownie zwalniać - dwa razy wyjeżdżające z dróg bocznych samochody zajechały drogę karetce, a raz, gdy kierowca jadący przed karetką gwałtownie zahamował.

 

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account