Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Prawo jazdy ma od 23 lat, tyle samo "siedzi za kółkiem". Swoim samochodem przemierzyła pół Europy. W marcu zdobyła uprawnienia kierowcy ambulansu - Agnieszka Kotuła, pielęgniarka (specjalizacja - pielęgniarstwo chirurgiczne) jest pierwszą w historii lubelskiego pogotowia ratunkowego kobietą -kierowcą karetki.

- I co z tego, że baba! Nie jestem "niedzielnym kierowcą". Odkąd zrobiłam prawo jazdy, właściwie nie rozstaję się z samochodem - śmieje się pani Agnieszka, która na co dzień jeździ citroenem berlingo. - To spore auto, dlatego dla mnie idealne - dodaje. I wyjaśnia. - Jestem pielęgniarką, ale też hodowcą mastifów angielskich, które biorą udział w międzynarodowych wystawach. Dlatego dużo podróżuje. Moja suczka zdobyła nawet mistrzostwo świata, to pierwszy taki tytuł dla mastifa z polskiej hodowli.
Pani Agnieszka przemierzyła z psami "kawał" Europy. - Ja siedzę za kółkiem, mąż na siedzeniu pasażera. Nie ma prawa jazdy, ale świetnie sprawdza się w roli pilota.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W środę kwadrans po godz. 17 ulicą Słupską, w stronę Słupska, jechała karetka pogotowia ratunkowego na sygnałach. - Na wysokości bloku numer 15 karetka zaczęła wyprzedzać jadącego przed nią fiata punto - mówi dyżurny usteckiego komisariatu policji.

- Jednak kierowca samochodu osobowego w tym momencie zaczął skręcać w lewo na parking. Doszło do kolizji, ale uszkodzenia nie są zbyt duże. Karetka odjechała z miejsca zdarzenia pół godziny później.
Policja wstępnie ustaliła, że winę ponosi kierowca fiata, który przyznał, że widział w lusterku karetkę, ale myślał, że zdąży przed nią skręcić.
- W tej sytuacji jego obowiązkiem było przepuszczenie karetki pogotowia - dodaje dyżurny.
Na szczęście pogotowie nie wiozło chorego. Karetka już wracała od pacjenta. Jechała na sygnałach, bo musiała szybko zabrać następnego. Do tego chorego dyspozytorka wysłała inny wóz.

Źródło: gp24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Do zdarzenia doszło w środę, około godziny 19:30 na drodze krajowej nr 61 między Grajewem a Popowem.

Kierowca litewskiego forda mondeo, jadąc za autobusem w stronę Grajewa, dostał ataku padaczki, co spowodowało, że zjechał na lewy pas ruchu i otarł się o grajewską karetkę pogotowia ratunkowego (vw crafter), która jechała na sygnale do wezwania w Słuczu.

Kierowca karetki próbował uniknąć kolizji jednak nie miał takiej możliwości, gdyż w miejscu zdarzenia znajdowały się barierki. Od czołowego zderzenia pojazdów dzieliły centymetry. Kierowca forda, z ogólnymi obrażeniami ciała, trafił do szpitala w Grajewie, gdzie miał kolejne dwa ataki.

Wypadek karetki w Grajewie

Fot. Grajewo24.pl. Rozbity ambulans VW Crafter

Więcej zdjęć do obejrzenia w naszej galerii.

Źródło: Grajewo24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Szpital znów przegrał konkurs Narodowego Funduszu Zdrowia na świadczenie usług z zakresu ratownictwa medycznego w powiecie łowickim. Będzie to skutkować nie tylko mniejszym zarobkiem łowickiego ZOZ, ale także utratą 750 tys. zł, które mogło zyskać starostwo powiatowe.

NFZ w Łodzi rozstrzygnął konkurs na świadczenie usług z zakresu pogotowia ratunkowego. O prowadzenie tego typu działalności w powiecie łowickim ubiegały się trzy podmioty: miejscowy szpital, Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi oraz firma Falck z centralą w Warszawie. NFZ w Łodzi proponował pięcioletni kontrakt z maksymalną kwotą 3,7 mln zł rocznie. - Mieliśmy świetną ofertę - zapewnia Andrzej Grabowski, dyrektor szpitala w Łowiczu. - Zeszliśmy z ceny o ponad 10 proc. Niestety, NFZ wybrał ofertę Falcka.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Przedstawiciele związków zawodowych i lekarze ze szpitalnego oddziału ratunkowe spotkali się z prezydentem miasta. Rozmawiali o trudnej sytuacji w oddziale ratownictwa medycznego w bełchatowskim szpitalu, po tym jak przetarg na ratownictwo medyczne na terenie powiatu bełchatowskiego ogłoszony przez NFZ wygrała firma z Grodziska Mazowieckiego.

Dziś w magistracie z prezydentem miasta spotkali się przedstawiciele związków zawodowych i lekarze pracujący w oddziale ratunkowym szpitala wojewódzkiego im. Jana Pawła II w Bełchatowie. Z władzami miasta rozmawiali o trudnej sytuacji pracowników po ogłoszeniu wyników konkursu NFZ na ratownictwo medyczne, które wygrała firma z Grodziska Mazowieckiego.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account