Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageNa karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz 5 tys. zł grzywny skazał Sąd Rejonowy w Nowym Sączu lekarza, który wypisał 1361 fałszywych recept o wartości ponad 191 tysięcy złotych – poinformował we wtorek rzecznik sądu Bogdan Kijak.

Robert R., w ramach swojej prywatnej praktyki lekarskiej, przez cztery lata, wystawiał recepty na pacjentów z uprawnieniami inwalidy wojennego (leki wydawane są wówczas bezpłatnie). Posługiwał się pieczątką Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Nowym Sączu, w którym był zatrudniony. Placówka miała umowę z NFZ na refundację leków.

Tylko na jednego pacjenta, który według dokumentacji medycznej odbył 11 wizyt, oskarżony wypisał aż 312 recept. Wynika z tego, że w czasie jednej wizyty pacjent musiałby otrzymać 28 recept. W odniesieniu tylko do tego jednego pacjenta zakwestionowano 910 leków, które nie zostały wpisane do dokumentacji medycznej oraz 32 leki, co do których nie została w recepcie podana ilość opakowań lub dawka leku.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageDyrekcja Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego i władze powiatu apelują do wojewody małopolskiego, żeby w Piwnicznej stacjonowała karetka pogotowia. W związku z reorganizacją systemu ratownictwa medycznego w Małopolsce zlikwidowano tam podstację pogotowia.

– Likwidacja podstacji w Piwnicznej zaburzy funkcjonowanie karetek typu „P” w naszym pogotowiu. Będziemy musieli wysyłać je z Nowego Sącza do odległego o ok. 25 km uzdrowiska – zauważa dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego Józef Zygmunt. W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dodaje, że wydłuży to czas oczekiwania na pomoc.

Zatwierdzona przez resort zdrowia nowa organizacja systemu ratownictwa medycznego w Małopolsce ma obowiązywać od 1 lipca. Według pomysłodawcy, wojewody małopolskiego Stanisława Kracika, powinna ułatwić zarządzanie karetkami i skrócić czasu ich dojazdu.

– Chodzi nam o sprawne zarządzanie karetkami i lepsze ich wykorzystanie. Zmiany to wynik analiz czasu dojazdu do potencjalnego pacjenta i liczby mieszkańców przypadającej na jedną karetkę – mówił 20 stycznia br. wojewoda Kracik.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageSzpital Powiatu Bytowskiego chce edukować mieszkańców, kiedy wezwać karatekę, a kiedy zespół wyjazdowy nocnej i świątecznej opieki medycznej. To reakcja na przypadki śmierci dwóch osób, które nie doczekały się pomocy.

Jeden dotyczy 58-letniej kobiety z Bytowa, która usłyszała od dyspozytorki, że jest pijana i najpierw ma wytrzeźwieć i dopiero zadzwonić. Prokuratura ustaliła jednak, że była trzeźwa. Teraz wyjaśnia, jaki związek miał jej zgon z zachowaniem dyspozytorek i nie wysłaniem karetki.

Inna sprawa to przypadek mieszkańca wsi Laski w gminie Kołczygłowy, który wzywał pomoc do chorej na serce żony. Dyspozytor nie wysłał karetki; powiedział, żeby mężczyzna sam przywiózł żonę do szpitala. Dojechał za późno. Reanimacja prowadzona w szpitalu nie pomogła. Teraz oskarża pogotowie, że nie wysłało karetki.

– Będziemy prowadzić akcję prasowa uświadamiającą, kiedy wzywać pogotowie, a kiedy skorzystać z nocnej wyjazdowej pomocy lekarskiej i pielęgniarskiej w POZ – tłumaczy Ewa Wichłacz, rzecznik prasowy szpitala i wyjaśnia, że świadczy on usługi zarówno w zakresie ratownictwa medycznego, jak i nocnej oraz świątecznej pomocy medycznej.

– Wszyscy jednak dzwonią po karetki, a to wynika z nieświadomości społeczeństwa – żali się na pacjentów.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageNiektórzy świadczeniodawcy odsyłają pacjentów zgłaszających się w nocy lub w święta, powołując się przy tym na rejonizację. NFZ zapowiada, że będzie przeciwdziałać takim praktykom - informuje Dziennik Gazeta Prawna.

Jak podaje DGP, niektórzy świadczeniodawcy odmawiają pacjentom udzielenia pomocy lekarskiej w nocy lub w święta, powołując się właśnie na rejonizację, pomimo że w wyniku wprowadzonych od 1 marca zmian w przepisach dotyczących takiej pomocy, rejonizacja została zniesiona.

Takie działania są - zdaniem NFZ - bezprawne i mogą wskazywać na to, że świadczeniodawcy zawarli między sobą nieformalne porozumienie, zgodnie z którym udzielają pomocy tylko tym osobom, które zamieszkują na obszarach do tej pory objętych rejonizacją. 

Pomorski OW NFZ będzie sprawdzał doniesienia o odmowie wykonania świadczeń ze względu na tę rzekomą rejonizację. Fundusz nie wyklucza kar finansowych lub nawet rozwiązywania umów ze świadczeniodawcami stosującymi tego typu praktyki. 

Więcej: Dziennik Gazeta Prawna, źródło: rynekzdrowia.pl

Ocena użytkowników: 1 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageBłąd pilota był przyczyną głośnego wypadku śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Jarostowie na Dolnym Śląsku 17 lutego 2009 roku. Zginęli wówczas dwaj członkowie załogi - pilot i ratownik medyczny. Trzeci przebywający na pokładzie lekarz został ciężko ranny. Raport w tej sprawie opublikowała dzisiaj Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Komisja Badania Wypadków Lotniczych uznała, że pilot śmigłowca nie miał doświadczenia w lotach w trudnych warunkach atmosferycznych i to jego błąd doprowadził do wypadku. Komisja stwierdziła, że przyczyną katastrofy było także wyłączenie radiowysokościomierza, lot w bardzo gęstej mgle oraz niewłaściwy manewr pilota, który próbował odzyskać kontakt wzrokowy z ziemią. Na wypadek mogła mieć także wpływ nieprecyzyjna prognoza pogody. 

Autorzy raportu wytykają także Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu brak w instrukcjach operacyjnych zasad, jakimi powinny posługiwać się załogi śmigłowców, po wlocie w strefę pogarszających się warunków pogodowych. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przygotowuje swoje stanowisko w sprawie raportu Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Barbara Zielińska-Mordarska
 
Źródło: rmf24.pl

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account